Oświatowa „Solidarność” zapowiada kolejne protesty
Podczas konferencji z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego oświatowa „Solidarność” krytycznie odniosła się do działań obecnego resortu edukacji. Związkowcy wskazali przede wszystkim na niedofinansowanie oświaty, niskie wynagrodzenia nauczycieli oraz pogłębiający się kryzys kadrowy.
Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidsarność” Waldemar Jakubowski powiedział, że w szkołach brakuje przynajmniej stu tysięcy nauczycieli.
– Nie jest tak, że te 17 tysięcy, które wykazuje ministerstwo to jest wszystko. Są przecież nauczyciele emeryci w systemie, są nauczyciele, którzy ciągną nawet po dwa etaty. Jest jeszcze kwestia związana z tym, że nauczyciele bardzo często pracują w kilku szkołach, więc rzeczywisty kryzys kadrowy jest dużo głębszy – zwrócił uwagę.
Związkowiec przypomniał, że oświatowa „Solidarność” w ostatnich latach zorganizowała szereg protestów i akcji. Zapowiedział też kolejne.
– Jesteśmy w trybie protestu. Będziemy starali się zmieniać tę rzeczywistość, choć powiem szczerze, od obecnej ekipy ministerialnej tutaj nie spodziewamy się wiele. Nie spodziewamy się zmian, ani jeśli chodzi o odpowiedzialność dyscyplinarną, która była obiecana, ani nadgodziny, ani tym bardziej zmianę podejścia do systemu finansowania. Będziemy stale w jakiś sposób przypominać o naszych prawach. Nie wykluczamy też ostatecznego środku, czyli strajku – podkreślił Waldemar Jakubowski.
Już 17 października związek organizuje demonstrację w związku z przypadającym w tym czasie dniem edukacji narodowej.
RIRM



