„Mechanizm Giertycha” – politycy koalicji rządzącej nawet się nie kryją z quasimafijnymi praktykami
Roman Giertych oficjalnie potwierdził, że jest obrońcą szefa upadłej giełdy ZondaCrypto. To nadaje sprawie politycznego kontekstu. Na celowniku znalazła się prawa strona sceny politycznej, a w Koalicji Obywatelskiej słychać, że właśnie w taki sposób działa „mechanizm Giertycha”: albo idzie się na układ, albo „składa wnioski o list żelazny z Naddniestrza”.
W sprawie ZondaCrypto, upadłej giełdy kryptowalut, poszkodowanych są tysiące. Prokuratura wydała oświadczenie, które wskazuje, że śledczy dysponują nowymi dowodami.
„Prokurator Generalny informuje, że w ostatnich miesiącach nastąpił istotny przełom w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalutowej ZondaCrypto” – oznajmiła w [oświadczeniu] Prokuratura Krajowa.
W rękach prokuratury, jak wynika z komunikatu, miała znaleźć się obszerna dokumentacja. Śledczych interesuje zwłaszcza to, kogo i co finansowała upadła giełda. W komunikacie padają m.in. nazwiska Zbigniewa Ziobro, posła Przemysława Wiplera z Konfederacji, prezesa Telewizji Republika – Tomasza Sakiewicza i prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego – Radosława Piesiewicza. Politycy koalicji rządzącej nie ukrywają, że czekają na zeznania szefa upadłej giełdy Przemysława Krala.
– Oni twierdzą, że ten pan Przemysław K. ma zeznawać na polityków prawej strony, czyli tu nie chodzi o dociekanie prawdy – mówił w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam poseł Jarosław Krajewski z Prawa i Sprawiedliwości.
Parlamentarzysta wskazał, że politycznego charakteru sprawie dodaje obecność w niej Romana Giertycha.
„Uprzejmie informuję, że od maja br. jestem obrońcą mec. Przemysława Krala” – napisał Roman Giertych na platformie X.
Uprzejmie informuję, że od maja br. jestem obrońcą mec. Przemysława Krala.
W trakcie czynności procesowych p. Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek który łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do…— Roman Giertych (@GiertychRoman) August 25, 2026
Poseł Roman Giertych potwierdził to, co już wcześniej znalazło się w doniesieniach medialnych. Drugim obrońcą szefa upadłej giełdy jest mec. Jacek Dubois. O tym, jaką rolę w sprawie ZondaCrypto mają do odegrania obaj obrońcy, napisał na platformie X poseł Koalicji Obywatelskiej, Adam Krzemiński.
„Roman Giertych i Jacek Dubois po raz trzeci robią to, co potrafią najlepiej: biorą kluczowego świadka i układają z prokuraturą układ, od którego połowa sceny politycznej czyści twarde dyski” – wskazał polityk.
Mraz rozłożył Ziobrę.
Paweł Sz. obciążył ludzi Morawieckiego.
A teraz wchodzi #ZondaCrypto cała na biało. Roman Giertych i Jacek Dubois po raz trzeci robią to, co potrafią najlepiej: biorą kluczowego świadka i układają z prokuraturą układ, od którego połowa sceny politycznej…
— Adam Krzemiński (@AdamKrzemo) August 24, 2026
Po raz trzeci, bo we wpisie pojawia się m.in. nazwisko Tomasza Mraza, którego zeznania miały obciążyć Zbigniewa Ziobrę. Poseł Adam Krzemiński użył nawet określenia „mechanizm Giertycha”.
„Mechanizm Giertycha działa niezawodnie. A wniosek jest prosty: albo układasz się z Romanem, albo składasz wnioski o list żelazny z Naddniestrza jak Marcin Romanowski” – napisał polityk KO.
Jarosław Krajewski wskazał, że w ten sposób parlamentarzysta koalicji rządzącej wsypał Romana Giertycha, ponieważ mógł ujawnić jego polityczną motywację.
Jerzemu Kowalskiemu, ekspertowi ds. bezpieczeństwa, mechanizm opisany przez posła Adama Krzemińskiego, bardzo przypomina praktyki mafijne.
– Myślę, że to jest modelowy wzór mafii włoskiej, gdzie są osoby poza prawem – wskazał ekspert.
– Pan poseł Giertych znany jest z głośnych przypadków i lubi głośne przypadki – stwierdził wicemarszałek Sejmu, Szymon Hołownia.
Takim „głośnym przypadkiem” była sprawa tzw. dwóch wież, gdzie doszło do wycieku nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy winą za wyciek przerzucali się Roman Giertych i prokuratura. Jednak również w sprawie ZondaCrypto – na co wskazuje komunikat Prokuratora Generalnego – jest podejrzenie ujawniania materiałów ze śledztwa.
– Żeby śledztwo się udało, musi być prowadzone na tym etapie na zasadach poufności – powiedział minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny, Waldemar Żurek.
Wiele wskazuje na to, że tak nie jest, ponieważ w jednym czasie o sprawie ZondaCrypto zaczęły rozpisywać się media silnie kojarzone z jedną stroną politycznego sporu, a to tylko potwierdza, że komuś zależy, by upadłą giełdę kryptowalut zamienić w oręż polityczny przed nadchodzącymi wyborami. Przestrzegają przed tym nawet publicyści nieprzychylni prawicy.
„Jeżeli cała operacja skoncentruje się na kompromitowaniu polityków prawicy, a w żaden sposób nie pomoże oszukanym ludziom, za to Kral dostanie niski wymiar kary, to będzie to wyglądało bardzo słabo” – oceniła Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej”.
Krzysztof Stanowski: „Poseł KO jest podobno obrońcą oszusta, przez którego ludzie stracili setki milionów zł. I poseł będzie starał o to, aby oszust nie poniósł odpowiedzialności?” Nie lekceważyłabym tego pytania. Jeśli Kral poszedł na współpracę z prokuraturą, to efektem musi…
— Dominika Wielowieyska (@DWielowieyska) August 25, 2026
Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik PiS, obawia się, że właśnie taki scenariusz, niekorzystny dla poszkodowanych, jest realizowany.
– W tej chwili prokuratura, zamiast doprowadzić do tego, żeby pan Kral zadośćuczynił tym osobom, szuka jakichś sfalsyfikowanych kompromatów na polityków opozycji bądź osoby nieprzychylne obecnemu rządowi – zaznaczył Mateusz Kurzejewski.
O sprawie ZondaCrypto jest głośno w momencie, gdy premier Tusk musi tłumaczyć się z niezrealizowanej obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku i zatrudnienia w rządzie minister, w której raporcie znalazły się liczne błędy, co – jak sama przyznała – wynikało ze wspomagania się sztuczną inteligencją.
TV Trwam News




