Fot. PAP/Leszek Szymański

Modernizacja polskiej armii – mimo wielu podjętych działań przed naszym wojskiem nadal stoją poważne wyzwania

Rekordowe wydatki, nowoczesny sprzęt i rosnąca liczebność wojska sprawiają, że Polska jest jednym z liderów NATO. Ale przed naszym wojskiem wciąż poważne wyzwania. Redakcja TV Trwam podsumowuje dotychczasową modernizację armii i pyta o przeszkody, na jakie napotyka cały proces. Wśród nich są kryzys demograficzny, sytuacja budżetowa czy brak kluczowego dokumentu obronnego.

W Święto Wojska Polskiego, w trakcie defilady, prezydent Karol Nawrocki przypomniał, że od roku, razem z rządem, pracuje nad nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego. Zapowiedział, że niebawem dokument zostanie przyjęty.

– I ustalimy, jak ma wyglądać nasza strategiczna kultura: od infrastruktury, dyplomacji, od polskiej demografii do bezpieczeństwa państwa polskiego, do naszej infrastruktury – wskazał prezydent Karol Nawrocki.

Dotychczas wokół nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego utrzymywał się polityczny impas. Projekt przygotowany przez rząd w 2025 roku nie został zatwierdzony ani przez Andrzeja Dudę, ani Karola Nawrockiego. Były ambasador Polski przy NATO, Tomasz Szatkowski, zaznaczył, że przy obecnej sytuacji geopolitycznej nie stać nas na zwłokę.

– Nie widzę nawet próby, żeby narzucać nowy kierunek, żeby rewidować strategię obronną. Nie ma nowej strategii obronnej od 10 lat – zwrócił uwagę Tomasz Szatkowski.

Płk. prof. Mieczysław Struś zauważył, że w wojsku brakuje także uaktualnionych spójnych dokumentów planistycznych, które byłyby wiążące dla głównego dokumentu, czyli doktryny obronnej państwa.

– Z uwzględnieniem współczesnego pola walki i wytyczne, rozkazy, zarządzenia, które łączą cały organizm obronny państwa w jedną całość – tłumaczył płk. prof. Mieczysław Struś.

Podstawą finansowania polskiej armii jest budżet państwa z deficytem na niemal 300 mld zł. Drugim filarem jest Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych na modernizację wojsk. Trzecim są pożyczki. Polska równocześnie: kupuje mnóstwo sprzętu, zwiększa liczebność armii, zwiększa wynagrodzenia i buduje nową infrastrukturę. Wysoki rachunek za te rzeczy dopiero przyjdzie nam zapłacić, ale wydatki na zbrojenia pozostaną priorytetem – mówił poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk.

– Wszystko wskazuje na to, że nadal będziemy wydawać te 5% polskiego PKB – ocenił Zbigniew Kuźmiuk.

Na zamawiany sprzęt wojskowy trzeba czekać latami i ustawiać się w długich kolejkach. Wojsko potrzebuje zatem ciągłości w podejmowaniu politycznych decyzji i wypełniania umów. Prezydent Nawrocki obiecał, że po wyborach w 2027r. – bez względu na ich rezultat – zadba o nie.

– Dla stabilizacji Wojska Polskiego nie jest wstydem, że dzisiejszy rząd realizuje ramowy plan działania poprzedników. To wielka odpowiedzialność – podkreślił Karol Nawrocki.  

Do niedawna mieliśmy 110 tys. zawodowych żołnierzy. Dzisiaj jest ich niemal 160 tys. Minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, ma ambicje na stworzenie półmilionowej armii.

– 300 tysięcy żołnierzy służących na co dzień i tych 200 tysięcy w rezerwie w wysokiej gotowości – wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Plany mogą rozbić się o demografię. Polska jest jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw w Europie. Z kolei komandor rezerwy, Sebastian Draga, zwrócił uwagę na sposób, w jaki teraz odbywa się wstępowanie do wojska, czyli system zaciągu ochotniczego, który – według wojskowego – nie jest doskonały.

– Tutaj głównym aspektem, nie ukrywamy, jest aspekt finansowy, a dopiero później patriotyczny – przyznał Sebastian Draga.

Według prof. Mieczysława Ryby rządzący powinni kłaść olbrzymi nacisk na szkolenie wojskowe obywateli, które obecnie jest na niskim poziomie. Historia wielokrotnie pokazała, że wojny wygrywa się rezerwami.

– Gdyby wybuchła – nie daj Boże – wojna, to wojsko zawodowe nie wystarczy do obrony. To widać na przykładzie Ukrainy. Tu trzeba myśleć o powszechnym przeszkoleniu całego narodu, tak jak robią to Finowie – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.

Przy okazji Święta Wojska Polskiego rządzący zadają pytanie: Polska silna w sojuszach czy silna sojuszami? Premier wyraźnie akcentował siłę sojuszy. Donald Tusk przypomniał dopiero co podpinane traktaty z Wielką Brytanią i Francją, a kolejne czekają na ratyfikację.

– Rozszerzone umowy o bezpieczeństwie i współpracy w dziedzinie militarnej z Holandią, przygotowujemy takie z Hiszpanią, z Niemcami. To jest oczywiście wsparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją – akcentował Donald Tusk.

Dla prezydenta sojusze są ważne, tak jak ten ze Stanami Zjednoczonymi. Jednakże Karol Nawrocki przekonywał, że nic nie zastąpi siły własnego wojska.

– Musimy wiedzieć, że to żołnierz polski i polski dowódca będzie odpowiadał za nasze bezpieczeństwo i tylko wówczas możemy tworzyć silne strategiczne sojusze – mówił prezydent RP.

Polska przeszła z pozycji państwa o średniej wielkości armii do grona liderów europejskiej obronności. Mamy największą armię zawodową w UE i jesteśmy jednym z liderów wydatków na wojsko w  NATO w relacji do PKB. Ale nadal mamy braki w kluczowych zdolnościach strategicznych i gotowości bojowej.

TV Trwam News

drukuj