Chiński robot humanoidalny, który może być wykorzystywany do zbierania danych wrażliwych, wpuszczony na teren Portu Wojennego Świnoujście
Obecność chińskiego robota na terenie Portu Wojennego Świnoujście spotkała się z krytyką ekspertów i polityków – również przedstawicieli rządu. Robot, który już wcześniej pojawiał się m.in. w Sejmie, został wykorzystany w promocyjnym nagraniu Marynarki Wojennej RP, zachęcającym do udziału w obchodach Wojska Polskiego.
Tego typu konstrukcje naszpikowane są kamerami, czujnikami czy systemami GPS, dzięki którym robot może działać, ale jednocześnie zbierać cenne informacje wywiadowcze ze swojego otoczenia.
Ekspert ds. bezpieczeństwa, prof. Krzysztof Kubiak, powiedział, że chiński sprzęt może być wykorzystywany do zbierania danych wrażliwych.
– Nie ulega wątpliwości, że aparatura produkcji chińskiej, najrozmaitsza – od samochodów poczynając, poprzez wielkie żurawie przeładunkowe – w zasadzie wszystkie urządzenia, które dysponują optycznymi środkami nagrywania obrazu i pracują w sieci mogą być wykorzystywane do zbierania danych wrażliwych. Co do tego nie ma wątpliwości i twierdzenie, że tak nie jest, jest po prostu chowaniem głowy w piasek – zaznaczył prof. Krzysztof Kubiak.
Sprawę robota skomentowała m.in. wiceszef MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Napisała, że „fejm i instagramik wziął górę nad rozsądkiem”.
Robot został wyprodukowany przez jeden z chińskich start-upów, który – jak podają media – powiązany jest z chińskim wojskiem i znalazł się na czarnej liście Pentagonu.
RIRM



