Ukraina sprowadzi szczątki przywódcy OUN. Prof. J. Żaryn: Władze naszego kraju powinny stanowczo zareagować na gloryfikację zbrodniarzy
W Holandii ekshumowano szczątki pierwszego przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Jewhena Konowalca – poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jak przekazał, wkrótce zostaną one sprowadzone na Ukrainę i pochowane na Narodowym Cmentarzu Wojskowym pod Kijowem.
Prof. Jan Żaryn podkreśla, że władze naszego kraju powinny stanowczo zareagować na gloryfikację zbrodniarzy. W ocenie historyka zasługują oni nie na honory, lecz nawet na pośmiertny proces.
– Honorowanie osób odpowiedzialnych za zbrodnie ludobójstwa, czyli za zbrodnie, które nie ulegają przedawnieniu, powinno podlegać nie tylko ocenie moralnej, ale także ocenie prowadzonej przez różnego rodzaju instytucje, w tym organy ścigania. Tymczasem nie powinno dochodzić do sytuacji, w której instytucje państwowe zajmują się honorowaniem takich osób. Przede wszystkim ta decyzja wpisuje się w zupełnie niezwykłą serię innych decyzji podejmowanych przez dzisiejsze państwo ukraińskie – mówi.
Konowalec, oficer Ukraińskich Strzelców Siczowych i pułkownik armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, który zginął z rąk sowieckiego agenta w 1938 r., dotąd pochowany był na cmentarzu w Rotterdamie.
To nie pierwszy taki przypadek. W maju władze ukraińskie sprowadziły do kraju z Luksemburga i pochowały na Narodowym Cmentarzu Wojskowym prochy innego działacza OUN, Andrija Melnyka i jego małżonki.
RIRM



