fot. https://twitter.com/GrzegorzPuda

Pos. do PE M. Maląg: Lewacko-liberalne ugrupowania, które w UE sprawują władzę, dążą do tego, by zdeptać wszystko, co jest wartościowe, cenne, co stanowi podstawę ludzkiego funkcjonowania

Dzieci, szkoła, rodzina na celowniku lewicowej ideologii. Coraz więcej obaw budzą działania obecnego rządu. Europoseł Marlena Maląg zauważa, że pod dyktando Unii Europejskiej próbuje się przemodelować polską rzeczywistość.

Dziś Unia Europejska zamiast dbać o nasze bezpieczeństwo zajmuje się forsowaniem lewicowych ideologii. Największą ofiarą tego szaleństwa jest tradycyjna rodzina – fundament, na którym wyrosła nasza cywilizacja. Na siłę promuje się związki jednopłciowe, wymuszając zrównywanie ich z małżeństwem kobiety i mężczyzny.

– Lewacko-liberalne ugrupowania, które w Unii Europejskiej sprawują od już kilku lat władzę, dążą do tego, żeby tak naprawdę wszystko zdeptać, co jest wartościowe, co jest cenne, co jest podstawą ludzkiego funkcjonowania – mówiła Marlena Maląg, europoseł PiS, była minister rodziny.

 Ta zakłamana rzeczywistość – jak dodała polityk – jest przenoszona na grunt Polski. Obecny rząd w Polsce, ulegając unijnym naciskom, otwiera furtkę do legalizacji tzw. związków jednopłciowych. Ma temu służyć nowe rozporządzenie ułatwiające transkrypcję zagranicznych aktów ślubu. Krytycy tych rozwiązań wskazują, iż to prosty krok do wprowadzenia w przyszłości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.

– Obecny rząd w Polsce zakłamuje rzeczywistość, a wręcz okłamuje Polaków, mówiąc o tym, że to nie zostanie przeniesione na grunt Polski. Widzimy, że to jest przenoszone na grunt Polski. Mało tego, jest przenoszone, łamiąc prawo, łamiąc polską konstytucję. Właściwie w Polsce konstytucja jest łamana każdego dnia przez ten rząd – podkreśla europoseł Marlena Maląg.

 Lewicowa ideologia wdrażana jest także do polskich szkół. Od 1 września tzw. edukacja zdrowotna ma być obowiązkowa. Zarzucana się resortowi Barbary Nowackiej głuchota na głos obywateli i realizowanie programu politycznego kosztem poziomu kształcenia młodzieży.

– To tak naprawdę jest dążenie do tego, aby Polacy, młodzi Polacy, którzy powinni być perełką, powinniśmy w nich inwestować, żeby oni swoje talenty, zdolności rozwijali i byli przyszłością naszego narodu. To dąży się do tego, żeby tak naprawdę to byli ludzie, którzy nie będą wykształceni, którzy pewnie mają wyjechać za granicę i na przysłowiowe szparagi, a nie w Polsce rozwijać swój potencjał. To jest bardzo przykre – podsumowała europoseł PiS.

Zmiany proponowane przez obecną władzę budzą ogromny niepokój. Stąd też apel do rodziców i nauczycieli, aby nadal bronić rodzinę i przyszłość naszych dzieci.

TV Trwam News

drukuj