Prawo i Sprawiedliwość nie chce Ukrainy w Unii Europejskiej w związku z gloryfikacją sprawców ludobójstwa na Wołyniu
Nie ma zgody na członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. Prawo i Sprawiedliwość składa w Sejmie projekt uchwały w tej sprawie. Rządzący wskazali, że to pogłębi kryzys w relacjach polsko-ukraińskich. Premier zapowiedział jednocześnie symboliczną inicjatywę, która ma uczcić pamięć pomordowanych na Wołyniu i pomóc w budowie dobrosąsiedzkich relacji.
Premier Donald Tusk zapowiedział budowę monumentu dla ofiar Rzezi Wołyńskiej i wszystkich ofiar XX wieku na Ukrainie.
– W Warszawie stanie Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich – oznajmił Donald Tusk.
W ten sposób pamięć i prawda pomogą Polsce i Ukrainie budować lepszą przyszłość.
– Europa pokoju i wzajemnego szacunku. Europa pojednana po II wojnie światowej była możliwa dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. Kto chce przyłączyć się do tej wspólnoty, musi być na tę prawdę gotowy – wskazał premier RP.
Proces akcesyjny Ukrainy do Unii Europejskiej już ruszył. W środę Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wyraził ubolewanie z powodu gloryfikowania UPA przez Wołodymyra Zełenskiego. Jego decyzję o nadaniu jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA uznał za niezgodną z wartościami europejskimi. Jednak dwa dni później państwa członkowskie wyraziły wstępną zgodę na otwarcie drugiego klastra negocjacyjnego z Ukrainą. Formalnie nastąpi to w najbliższy wtorek. Kandydat na premiera i poseł Prawa i Sprawiedliwości, dr hab. Przemysław Czarnek, zapowiedział projekt uchwały Sejmu w tej sprawie.
– Projekt uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie sprzeciwu wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej w związku z gloryfikacją sprawców zbrodni wołyńskiej, ludobójstwa wołyńskiego – mówił dr hab. Przemysław Czarnek.
Opozycja oczekuje od rządu podjęcia takich działań, które zatrzymają proces integracji Ukrainy z Unią Europejską.
– Unia Europejska nie może bazować na ideologii sprzecznej z wartościami chrześcijańskimi, z wartościami europejskimi, jak je Europejczycy nazywają. Nie może bazować i nie może mieć wśród swoich członków państwa, które jawnie odwołuje się do spuścizny najgorszej z możliwych – podkreślił poseł PiS i kandydat partii na premiera.
Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej z Lewicy, Sebastian Gajewski, przekonywał, że uchwała w świetle prawa nie będzie miała znaczenia, może za to pogłębić kryzys w relacjach polsko-ukraińskich.
– Służy wyłącznie eskalacji w relacjach z Ukrainą, służy wyłącznie eskalacji także napięć w polskim społeczeństwie wobec Ukraińców. To nie jest coś, czego dzisiaj potrzebujemy. Dzisiaj w relacjach polsko-ukraińskich, zarówno w relacjach między państwami, jak i w relacjach w naszym społeczeństwie, potrzebujemy mądrości, spokoju, dystansu, szacunku i deeskalacji. A ta uchwała po prostu idzie w przeciwnym kierunku – powiedział wiceminister Sebastian Gajewski.
Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, Marek Sawicki, wskazał, że z Stepanem Banderą i Romanem Szuchewyczem Ukraina nie wejdzie do Unii. Natomiast dziś problemem nie jest proces akcesyjny.
– Wydaje mi się, że ze strony oligarchów i części sceny politycznej ukraińskiej nie ma woli wstąpienia do Unii Europejskiej. Im zależy na tym, żeby Unia była otwarta, tak jak jest w tej chwili, a więc i rynkowo, i donacyjnie na rzecz Ukrainy. Natomiast niekoniecznie, żeby do tej Unii wstępować i respektować wszystkie zasady i prawa, które narzuca Unia Europejska – stwierdził poseł Marek Sawicki.
Poseł PiS, Paweł Sałek, zaznaczył, że uchwała ma wywrzeć presję na rządzących i skłonić Kijów do opamiętania.
– Przecież nie Polska wywoływała ten konflikt, to strona ukraińska. Dzisiaj to strona ukraińska, prezydent Wolodymyr Zełenski musi zakończyć tę sytuację i w odpowiedni sposób ułagodzić – akcentował Paweł Sałek.
PiS chce, by uchwała została przyjęta na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które rozpocznie się w przyszłą środę.
TV Trwam News



