fot. PAP/Albert Zawada

Wiceszef MSZ: Oczekujemy, że Ukraińcy zmierzą się ze swoją przeszłością

Polska oczekuje, że Ukraińcy zmierzą się ze swoją przeszłością ws. zbrodni wołyńskiej, jak Polacy zmierzyli się ze swoją ws. zbrodni w Jedwabnem – podkreślił w sobotę wiceszef MSZ, Władysław Teofil Bartoszewski. Dodał, że skala mordu w Jedwabnem jest nieporównywalna ze zbrodnią dokonaną przez UPA.

11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Upamiętnia on rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy doszło do fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej.

W opublikowanym na profilu resortu dyplomacji na platformie X nagraniu, Władysław Teofil Bartoszewski podkreślił, że „ofiary ludobójstwa na dawnych kresach wschodnich oczekują na upamiętnienie, a nie na przemilczanie i relatywizowanie tych strasznych zbrodni”.

Wiceminister przypomniał o zbrodni w Jedwabnem, mordzie dokonanym na polskich Żydach, do którego doszło 85 lat temu. Według ustaleń śledztwa IPN dokonali go Polacy z inspiracji Niemców. W piątek w Jedwabnem z okazji 85. rocznicy, m.in. z udziałem Władysława Teofila Bartoszewskiego, odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni.

Jak przekonywał wiceszef MSZ, „Polacy nie uciekali od tego tematu i skonfrontowali się z trudną przeszłością”. O tym – według wiceministra – świadczą szeroka debata publiczna na ten temat na początku XXI wieku, potwierdzenie winy sprawców i szerokie posumowanie śledztwa prokuratorskiego w tej sprawie przez Instytut Pamięci Narodowej.

Podkreślił jednocześnie, że nie chodziło o winę narodu polskiego, ale konkretnych osób.

– Skala tej zbrodni nie jest w żadnej mierze porównywalna z masową czystką etniczną o znamionach ludobójstwa, którą ukraińscy nacjonaliści przeprowadzili w latach 43-45 zeszłego wieku – zauważył.

Jak zaznaczył, w Ukrainie „nigdy nie odbyła się debata publiczna o rzezi Polakach na Wołyniu i w Małopolsce, o zbrodniach UPA przeciwko Żydom, czy o kolaboracji tej zbrojnej nacjonalistycznej formacji z Niemcami”.

Władysław Teofil Bartoszewski podkreślił jednocześnie, że od momentu agresji Rosji w 2022 roku Polska stoi solidarnie po stronie narodu ukraińskiego i wspomaga jego walkę o niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną.

– Popieramy członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej i NATO. Oczekujemy jednak, że w duchu prawdy Ukraińcy zmierzą się ze swoją przeszłością – zaznaczył.

Nawiązał też do przyjętej w środę przez Parlament Europejski rezolucji ws. Ukrainy wraz z poprawką, w której wyrażono ubolewanie w związku z nadaniem przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”, określając tę decyzję jako „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalację”.

Rezolucja ta – zdaniem Władysława Teofila Bartoszewskiego – „powinna naszym sąsiadom uświadomić, że w Unii Europejskiej nie ma miejsca na gloryfikację i wręcz kult ludzi i organizacji odpowiedzialnych za masowe zbrodnie”.

PAP

drukuj