fot. PAP/Albert Zawada

Rząd chce ograniczyć najwyższe zarobki lekarzy, środowisko medyczne ostrzega przed brakami kadrowymi

Środowisko lekarskie będzie współpracowało przy likwidacji tzw. kominów płacowych – zadeklarował szef Naczelnej Rady Lekarskiej, dr Łukasz Jankowski. Lekarz rozmawiał z minister zdrowia o proponowanej reformie ochrony zdrowia.

Minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda, przedstawiła plan naprawy ochrony zdrowia. To odpowiedź na kolejne medialne doniesienia o ogromnych zarobkach lekarzy.

– Wierzę, że obecne zainteresowanie zarówno wśród obywateli, jak i polityków, pozwoli nam sprawnie i bez zbędnych konfliktów przeprowadzić niezbędne zmiany – mówiła Jolanta Sobierańska-Grenda.

Minister zaproponowała m.in., aby medycy zarabiali maksymalnie 240 zł brutto na godzinę. To stawka, która byłaby atrakcyjna w mniejszym szpitalu, ale nie będzie w dużym mieście.

– Są w Polsce, chociażby w Warszawie, stawki dużo wyższe niż 240 zł i dla wielu wiązałoby się to z ograniczeniem tych dochodów – zauważył Marek Kos, były wiceminister zdrowia.

W czwartek szefowa resortu zdrowia rozmawiała o swoich propozycjach z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej, dr Łukaszem Jankowskim.

– W środę usłyszeliśmy wiele ogólnych sformułowań, dzisiaj chcemy konkretów, projektów. Ministerstwo po raz kolejny wrzuciło do negocjacji postulat płacowy właśnie po to, żeby zogniskować uwagę opinii publicznej na tym problemie, a problemy w ochronie zdrowia są diametralnie inne – wskazał dr Łukasz Jankowski.

Półtora godzinne rozmowy były rozczarowujące – wskazał po wyjściu z ministerstwa prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Zabrakło konkretów na temat zwiększenia dostępności do opieki zdrowotnej czy skrócenia kolejek. System wynagrodzeń lekarzy musi być mocno analizowany, aby z systemu publicznego nie odpływali specjaliści.

– Musimy stworzyć system, który sprawi, że kominy płacowe znikną, a dostęp do specjalistów będzie niezaburzony – podkreślił prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Rada nie zgadza się na przymus zatrudniania lekarzy przynajmniej na pół etatu.

– Przywiązanie lekarza na półetatu do konkretnej placówki może sprawić, że nie będzie on mógł łatać dziur kadrowych w grafikach np. w szpitalach powiatowych, co doprowadzi do trudnej sytuacji kadrowej tych szpitali – wyjaśnił dr Łukasz Jankowski.

Strony uzgodniły powołanie zespołu, który ma poprawić system kształcenia nowych medyków. Dyrektor szpitala w Bolesławcu, Kamil Barczyk, czeka na ministerialne projekty. Pochwalił prace nad usprawnianiem przyjęć pacjentów.

– E-rejestracja, e-kolejka są takimi narzędziami, które na pewno ukrócają model przyjmowania pacjentów poza kolejnością – powiedział Kamil Barczyk.

Jolanta Sobierańska-Grenda nie precyzuje, kiedy pojawią się konkretne projekty.

– Ustaliliśmy jakby rytm pracy. Natomiast wszyscy jesteśmy zgodni co do tego, że te rozwiązania, które dotyczą limitu wynagrodzeń i tego, co w sferze kontraktu B2B, powinny być jak najszybciej procedowane – stwierdziła minister zdrowia.

Rząd rzucił obietnice, które mają uspokoić burzę wokół ochrony zdrowia. W rzeczywistości realnych zmian nie można być pewnym.

– To jest w stylu, cóż szkodzi obiecać. No przecież tej ekipy rządowej na jesieni 2027 roku już po prostu nie będzie – akcentował Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.

Prof. Arkadiusz Jabłoński zauważył w zapowiedziach minister tylko pięknie brzmiące hasła. Jeśli propozycje nie zadziałają, premier zdymisjonuje minister zdrowia.

– Gdy okaże się, że PO znacząco dołuje w sondażach, jeśli nic nie będzie się zmieniało, to będzie gra na przeczekanie – oznajmił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.

Do kolejnych rozmów ministerstwa z medykami dojdzie za tydzień 16 lipca, w trakcie posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia.

TV Trwam News

drukuj