Środowisko oświaty przeciwne propozycji powołania Rzecznika Praw Uczniowskich
Minister edukacji, Barbara Nowacka, zadeklarowała, że Rzecznik Praw Uczniowskich w resorcie będzie. Sprzeciw wobec forsowanym przez MEN rozwiązaniom wyraziło środowisko oświaty.
Ustawę m.in. powołującą organy ochrony praw uczniowskich zawetował prezydent Karol Nawrocki. Zakładała ona powołanie rzeczników na czterech szczeblach m.in. krajowym i wojewódzkim, w tym krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich. Według Prezydenta RP byłaby to szkolna prokuratura od tropienia anonimowych donosów i budowania systemu antagonizowania, a nie współpracy środowiska szkolnego.
MEN jednak nie zrezygnował. Barbara Nowacka zapowiedziała, że ma plan B, który zostanie zaprezentowany najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu. W ocenie Hanny Dobrowolskiej jest to kolejny pokaz buty i arogancji minister edukacji. Koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły wskazała, iż sprzeciw wobec rozwiązań forsowanych przez MEN jest bardzo szeroki.
– Mamy do czynienia ze zignorowaniem głosu nie tylko prezydenta, ale także wszystkich związków zawodowych. Związki zawodowe opiniowały negatywnie projekt Rzeczników Praw Uczniowskich nie dlatego, że nauczyciele są przeciw swoim uczniom, tylko dlatego, iż znają realia szkolne, w odróżnieniu do minister Barbary Nowackiej. Oni wiedzą, jak dalece destrukcyjne są to działania dla pewnego zaufania, które uczniowie powinni budować wzajemnie z nauczycielami w szkołach – akcentowała Hanna Dobrowolska.
Zdaniem Hanny Dobrowolskiej działania MEN mają na celu kokietowanie uczniów tak, aby ci w przyszłości stali się wyborcami obecnej formacji rządzącej.
RIRM



