fot. PAP/EPA

Francja: Marine Le Pen zapowiedziała start w wyborach prezydenckich

Paryski sąd apelacyjny wydał wyrok w sprawie liderki francuskiej prawicy Marine Le Pen. Skrócił jej zakaz ubiegania się przez nią o funkcje publiczne. To otwiera drogą do jej startu w wyborach prezydenckich.

 

Paryski sąd apelacyjny potwierdził winę Marine Le Pen w sprawie defraudacji środków z Parlamentu Europejskiego, przeznaczonych na wynagrodzenia asystentów europosłów jej partii. Według oskarżycieli mieli oni realizować partyjne zadania, a nie te związane z działaniami parlamentarzystów.

– Oni sprzeniewierzyli i ukradli publiczne pieniądze, pieniądze europejskich podatników, a także pieniądze obywateli francuskich – mówił Patrick Maisonneuve, pełnomocnik Parlamentu Europejskiego.

Sąd podtrzymał nałożony wcześniej zakaz ubiegania się przez Marine Le Pen o funkcje publiczne. Skrócił jednak jego długość, co otwiera jej drogą do kandydowania w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Inna decyzja mogłaby budzić poważne kontrowersje, sugerował to nawet urzędujący prezydent Emmanuel Macron – przypomina analityk polityczny Benjamin Morel.

– Nakładając karę pozbawienia praw wyborczych, pozbawiasz jednostkę prawa do ubiegania się o urząd, ale pozbawiasz również jej wyborców – i ogromną liczbę wyborców – prawa wyboru tej osoby – zaznaczył ekspert.

Marine Le Pen została skazana na trzy lata więzienia, z czego dwa lata w zawieszeniu, a pozostały rok ma odbyć w formie dozoru z elektroniczną bransoletą. To utrudniłoby jej prowadzenie kampanii. Dlatego jej partia – Zjednoczenie Narodowe – rozważa wystawienie w wyborach 30-letniego Jordana Bardellę. Marine Le Pen poinformowała dziś jednak, że zamierza kandydować w wyborach prezydenckich w 2027 roku.

– Dziś wieczór jestem kandydatką w wyborach prezydenckich – zadeklarowała Le Pen w wywiadzie, którego udzieliła stacji telewizyjnej TF1.

Wyjaśniła, że wcześniej mówiła, iż nie będzie prowadzić kampanii wyborczej nosząc bransoletkę elektroniczną. Wyraziła jednak przekonanie, że wniesienie skargi do sądu kasacyjnego zawiesza skutki wyroku, więc będzie prowadziła kampanię bez bransoletki elektronicznej.

Marine Le Pen trzykrotnie startowała w wyborach prezydenckich. W 2022 roku uzyskała historyczny wynik przekraczając 41,5%, przegrywając z Emanuelem Macronem. Obecnie poparcie dla jej formacji cały czas rośnie. To efekt pogłębiających się problemów we Francji – wskazuje politolog dr Bogdan Pliszka.

 – Mniejszości narodowe się nie asymilują i to wyraźnie widać.  Przedmieścia przestały być bezpieczne, szczególnie przedmieścia dużych miast. W związku z tym przeciętny obywatel Francji to widzi. Stąd rosnące poparcie dla tych ugrupowań – ocenił.

Zwolennicy Marine Le Pen uznają proces za element walki politycznej i próbę zablokowania zmiany władzy we Francji.

 

TV Trwam News

 

drukuj