fot. PAP/EPA

250. rocznica niepodległości USA

Stany Zjednoczone świętują 250 lat niepodległości. To także moment, gdy politycy przypominają o roli USA jako gwarancji zapewnienia bezpieczeństwa m.in. Europy.

250 lat – tyle minęło od ogłoszenia przez Stany Zjednoczone niepodległości. Amerykanie rozpoczęli obchody przy słynnej Górze Rushmore, gdzie wykute są podobizny czterech prezydentów USA. To właśnie w tym miejscu prezydent Donald Trump zaapelował do Amerykanów o ochronę wolności USA. Ostrzegł również przed odradzającym się zagrożeniem ze strony komunistów. Jego zdaniem jest ono dziś większym wyzwaniem dla Stanów Zjednoczonych niż wojny światowe czy zamach z 11 września.

– Komunizm jest dokładnym przeciwieństwem życia, wolności i dążenia do szczęścia. To śmierć, tyrania i pogoń za złem. Bezbożna moralność komunistyczna głosi, że wszystko jest usprawiedliwione, by wywołać nieludzkie wizje – wskazywał Donald Trump.

Jednak dziś oddziaływanie komunistów jest zakamuflowane – zauważył prof. Zbigniew Krysiak z Instytutu Myśli Schumana.

– Niektórzy próbują jak kameleony właśnie w tych różnych frakcjach gdzieś się chować pod takim czy innym płaszczykiem. Wydaje się właśnie, że też widzimy w Polsce ten element neokomunistyczny – zaznaczył prof. Zbigniew Krysiak.

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera pozycja Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej, także jeżeli mowa o relacjach USA z Polską.

– Polska ma bardzo szczególną relację z USA i to nie jest wyświechtany slogan. To jest realność codzienności – podkreślił mec. Jerzy Kwaśniewski z instytutu Ordo Iuris.

Te relacje są szczególnie ważne w obszarze bezpieczeństwa i obronności.

„Dziękuję Prezydentowi Donaldowi Trumpowi za życzliwość wobec Polski i za wspólne działania na rzecz umacniania naszego strategicznego partnerstwa. Razem czynimy go jeszcze silniejszym” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Karol Nawrocki, gratulując narodowi amerykańskiemu w dniu 250. rocznicy niepodległości.

Na znaczenie relacji transatlantyckich zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.

– Dzisiaj jest to supermocarstwo światowe. Gdy patrzymy na nasze geopolityczne położenie, to jest wiadomo, że to strategiczny sojusz. Nie wszędzie mamy tożsame interesy, to trzeba widzieć, ale jest cały obszar tej wspólnoty, gdzie to trzeba brać pod uwagę i wydaje się, że dla Polaków jest to ważna data – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.

Dziś gwarantem tej życzliwości wobec Polski jest prezydent Karol Nawrocki – przypomina prezydencki minister, Wojciech Kolarski.

– Prezydent Nawrocki doskonale rozumie, że w naszym żywotnym interesie jest zachowanie jak największej obecności Stanów Zjednoczonych w Europie i nie popada w żadne antyamerykańskie szaleństwo, któremu ulegają różni politycy europejscy – wskazał Wojciech Kolarski.

Prezydencki minister dodał, że obecny polski rząd nie rozumie wagi relacji transatlantyckich. Z ust rządu Donalda Tuska wielokrotnie padała krytyka w stronę Donalda Trumpa. Dziś ta narracja minimalnie się zmienia, szczególnie w obliczu nowych deklaracji Waszyngtonu. Biały Dom wyraża gotowość na zrealizowanie projektu stałej bazy wojsk amerykańskich w Polce. Rząd zauważa w tym rolę prezydenta Nawrockiego, co przyznał wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Tutaj bardzo ważna rola prezydenta Nawrockiego w rozmowach z prezydentem Trumpem – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Teraz Amerykanie oczekują konkretnej oferty ws. powstania stałej bazy wojsk USA w Polsce. Potrzebna będzie specustawa, która określi harmonogram i sposób finansowania.

TV Trwam News

drukuj