Pos. K. Tuduj: „Wdzięczność ukraińska” ma szansę stać się pejoratywnym porzekadłem
Poseł Konfederacji, Krzysztof Tuduj, uważa, że utworzenie Panteonu Narodowego pokazuje, iż Ukraińcy funkcjonują w oparciu o zasady, według których szanuje się silnego, a „frajera” wykorzystuje. „Wdzięczność ukraińska” ma szansę stać się pejoratywnym porzekadłem – powiedział.
W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wniósł do Rady Najwyższej (parlamentu) projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę.
„Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować” – oświadczył Zełenski podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy.
W środę parlament Ukrainy przyjął ustawę – dokument poparło w całości 287 posłów w izbie, która formalnie liczy ich 450. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
Krzysztof Tuduj ocenił, że na inicjatywę Zełenskiego można patrzeć przez pryzmat „wszechobecnej na Ukrainie korupcji, a szczególnie na szczytach władzy”. Przypomniał, iż były szef kancelarii prezydenta Zełenskiego, Andrij Jermak, w listopadzie ub. r. podał się do dymisji w związku z postawionymi mu zarzutami o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i legalizację 460 mln hrywien (około 37,9 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem.
– Sprawa rzuca cień również na prezydenta Zełenskiego, pod którego nosem się to działo. Prezydent próbuje za wszelką cenę utrzymać wśród Ukraińców wolę walki z najeźdźcą i nie dopuszczać do myślenia, czy o taką Ukrainę, której władze czerpią korzyści z pomocy humanitarnej i wojskowej nawet w czasie wojny, warto walczyć – powiedział pos. Krzysztof Tuduj.
Zdaniem K. Tuduja drugim kontekstem, poprzez który warto analizować decyzję o utworzeniu Panteonu Narodowego, jest „kwestia cywilizacyjna”.
– Choć to sąsiedzi i Słowianie, to jednak funkcjonują w oparciu o trochę inne zasady cywilizacyjne, w ramach których szanuje się silnego, a „frajera” wykorzystuje. Sformułowanie „wdzięczność ukraińska” ma szansę stać się pejoratywnym porzekadłem, czego właśnie zaczynamy jako Polacy doświadczać – ocenił poseł.
Jak dodał, w ostatnich latach pojawiło się „niezwykłe historyczne okienko szansy na naprawę i uregulowanie stosunków polsko-ukraińskich”.
– Natomiast „niestety polska naiwność i ukraińska bezczelność zabiły to okienko deskami” – podkreślił pos. Krzysztof Tuduj.
Pytany, jak wobec postawy rządu Ukrainy postępować powinna Polska, poseł stwierdził, że w tej chwili należy mocno podkreślać postawy tych Ukraińców, którzy „»wymalują« się z banderyzmu i rzeczywiście docenili Polską pomoc”.
– Są takie głosy i warto je odnotować – zaakcentował.
Zdaniem posła w przyszłości mogą wyłonić się nowe elity ukraińskie, które będą zdolne do „budowania normalnych relacji sąsiedzkich bez bronienia morderców kobiet i dzieci”.
– Polska również powinna przejść w dużej mierze na transakcyjność pomocy. To z pewnością otrzeźwi Ukraińców, bo ten język rozumieją lepiej niż bezinteresowność – podkreślił.
Decyzja Ukraińców podjęta została w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” przez prezydenta Zełenskiego.
PAP



