fot. PAP/Paweł Supernak

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zakończyło się przesłuchanie doktora Emila Jędrzejewskiego w sprawie afery w Warszawskim Szpitalu Południowym

Zakończyło się przesłuchanie doktora Emila Jędrzejewskiego, który poinformował o poważnych nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym w Warszawie. Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość chce powołać komisję, która zbada nadużycia w stołecznych szpitalach nadzorowanych przez prezydenta Warszawy z KO, Rafała Trzaskowskiego.

 W czwartek po pilnym wezwaniu dr Emil Jędrzejewski stawił się w prokuraturze. Dzień wcześniej ujawnił, że na SOR-ze w Szpitalu Południowym dochodziło do zgonów pacjentów, na co miał wpływ brak kompetencji koordynatora-lekarza-milionera-radnego KO, Dawida Kacprzyka. Wtedy doktor sygnalista odmówił składania zeznań, bo nie zdążył ustanowić swego pełnomocnika. W poniedziałek rano lekarz ponownie stawiła się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Jak poinformował jej rzecznik, Piotr Skiba, przesłuchanie było produktywne.

– Nie było żadnych zastrzeżeń co do treści protokołu i sposobu, formy przesłuchania ze strony ani świadka, ani jego pełnomocnika. Ten protokół, te zeznania, to przesłuchanie, rodzi konieczność gromadzenia dodatkowych dokumentacji ze Szpitala Południowego w Warszawie– mówił prok. Piotr Skiba.

Prokuratura prowadzi w sprawie nieprawidłowości kilka postępowań. Jak dotąd w żadnym z nich z nich nie został przesłuchany Dawid Kacprzyk, do niedawna działacz KO i koordynator na kilku warszawskich SOR-ach. Początkujący lekarz wyłudził znaczne sumy pieniędzy.

Kacprzyk to symbol patologii KO – zauważył poseł Janusz Cieszyński z PiS.

– To jest afera Dawida Kacprzyka, złodzieja, który już oddał pół miliona złotych, ale pytanie pozostaje otwarte, ile jeszcze będzie musiał oddać Dawid Kacprzyk? Przypomnę, oprócz pół miliona złotych w Szpitalu Południowym, 100 tysięcy w Szpitalu Brudnowskim – zaakcentował pos. Janusz Cieszyński.

Tymczasem obrońca Dawida Kacprzyka, mecenas Jacek Dubois, w prorządowych mediach zaatakował lekarza-sygnalistę, który ujawnił nieprawidłowości na SOR w Szpitalu Południowym.

– W każdy wtorek pan doktor Jędrzejewski przychodzi na SOR z listą jakąś dziwną osób, które mają być operowane w trybie – że tak powiem – poza kolejkowym – stwierdził mec. Jacek Dubois.

Takie oskarżenie ze strony mecenasa związanego z Koalicją Obywatelską ma być odpowiedzią na salonik VIP, który funkcjonował w Szpitalu Południowym. Mieli z niego korzystać politycy KO i ich rodziny. Do patologii dochodziło nie tylko w Szpitalu Południowym – o nieprawidłowościach w Szpitalu Grochowskim, także zarządzanym przez miasto stołeczne, opowiedział były warszawski radny Koalicji Obywatelskiej, Paweł Lech.

– Prowadzą do zadłużenia tego szpitala. Tylko w roku 2025 było wyższe niż w 2024 o 50 proc., o 6 mln złotych – powiedział Paweł Lech.

 Zarzuty radnego zbagatelizował jego niedawny partyjny kolega, poseł Mariusz Witczak.

– Ja nie wiem, a szczerze powiedziawszy, nie daję wiary byłemu politykowi, który ma interes polityczny i teraz może wygadywać, co chce – stwierdził poseł Mariusz Witczak z KO.

Aby wyjaśnić wszystkie nieprawidłowości w warszawskich szpitalach, Prawo i Sprawiedliwość chce powołać Komisję Zaufania Publicznego i jeszcze w tym tygodniu przedstawi projekt ustawy w tej sprawie – zapowiedział wicerzecznik partii, Mateusz Kurzajewski.

– Miałaby się zająć wyjaśnieniem tych wszystkich nieprawidłowości, rozbiciem ośmiornicy, która powstała w warszawskiej Koalicji Obywatelskiej i która unaoczniła się za sprawą afery pana Kacprzyka – wskazał Mateusz Kurzajewski.

 Zanim dojedzie do powołania tej komisji – zapewne koalicja rządowa nie poprze projektu PiS – poseł Janusz Cieszyński zachęca wszystkich do zgłaszania mu nieprawidłowości w instytucjach warszawskich.

– Wszyscy sygnaliści, wszystkie osoby, które wiedzą o nieprawidłowościach w polskim systemie ochrony zdrowia, zapraszam do kontaktu. Mój numer to jest do mnie numer na komórkę 501 500 715 – podsumował poseł Janusz Cieszyński.

To odpowiedź na brak ochrony sygnalistów ze strony warszawskiego ratusza. Poza zwolnieniem ze Szpitala Południowego doktora Jędrzejewskiego, pracę stracił pracownik Zarządu Dróg Miejskich, który osobiście poinformował prezydenta Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach w miejskiej spółce.

TV Trwam News

drukuj