Rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Pawła Kontnego
Uroczysta sesja inauguracyjna rozpoczęła we wtorek w Lędzinach proces beatyfikacyjny Sługi Bożego ks. Pawła Kontnego w archidiecezji katowickiej. Pochodzący z Paprocan duchowny ze zgromadzenia chrystusowców został zamordowany w 1945 r. przez sowieckich żołnierzy.
Wtorkowe uroczystości odbyły się w parafii św. Anny w Lędzinach. Mszy św. i późniejszej sesji inaugurującej proces przewodniczył metropolita katowicki, ks. abp Andrzej Przybylski.
W homilii Ksiądz Arcybiskup podkreślił, że ofiarę życia ks. Kontnego można pełniej zrozumieć nie tylko w perspektywie kapłaństwa, ale i miłości.
– Kiedy dzisiaj mówimy o ewangelizacji, o tym naszym wyjściu do ludzi, to on będzie dla nas zawsze znakiem takiego kapłaństwa: służebnego, niezamkniętego na plebanii. Kapłaństwa, które biegnie tam, gdzie być może spotka swojego Chrystusa najpełniej – dodał hierarcha.
Po Mszy św. w lędzińskiej parafii rozpoczęła się pierwsza sesja procesu beatyfikacyjnego, która miała publiczny charakter. W trakcie sesji odczytano w obecności wiernych i zaproszonych gości najważniejsze dokumenty procesowe, w tym: nihil obstat (formuła aprobaty) Stolicy Apostolskiej, zgodę Konferencji Episkopatu Polski oraz specjalny edykt ogłaszający rozpoczęcie postępowania.
Postulatorem sprawy z ramienia powoda, czyli zgromadzenia chrystusowców, jest ks. Bogusław Kozioł. Ks. abp Andrzej Przybylski, po złożeniu przysięgi wymaganej prawem, wręczył dekrety członkom trybunału – delegatowi, rzecznikowi sprawiedliwości oraz notariuszowi.
Paweł Kontny urodził się w 1910 r. w Paprocanach (obecnie dzielnica Tychów). W 1932 r. wstąpił do zgromadzenia chrystusowców. Wieczyste śluby zakonne złożył w 1936 r., a trzy lata później z rąk kard. Augusta Hlonda przyjął święcenia kapłańskie. Pracował w Estonii, a w 1939 r. wrócił na Śląsk. Za gorliwą pracę duszpasterską, a szczególnie za głoszone kazania w języku polskim, został aresztowany i osadzony w więzieniu w Mikołowie. Pomimo tego nie zaprzestał swojej działalności patriotycznej.
Od 1941 r. ks. Kontny służył jako wikary w Lędzinach nieopodal Tychów. Gdy w końcu stycznia 1945 r. do wsi wkroczyły wojska radzieckie, duchowny, dobrze mówiący po rosyjsku, interweniował w sprawie kilkudziesięciu jeńców, pochodzących ze Śląska i przymusowo wcielonych do niemieckiej armii; w efekcie mogli oni powrócić do swoich domów.
Kiedy 1 lutego 1945 r. na plebanię przybiegły dwie młode kobiety z prośbą o pomoc i obronę przed napastującymi mieszkanki Lędzin żołnierzami radzieckimi, ks. Kontny założył biało-czerwoną opaskę i poszedł na pomoc. Jego interwencja rozwścieczyła sowieckich żołnierzy; gdy ksiądz próbował odejść, pobili go, a następnie zastrzelili. Zginął w wieku 35 lat. Jego ciało zakopano; pogrzeb odbył się kilka dni później, gdy front przesunął się na zachód i udało się ekshumować zwłoki. Na nagrobku księdza umieszczono napis: „Zginął jako Dobry Pasterz za owce swoje”.
Działania związane z procesem beatyfikacyjnym ks. Kontnego sięgają 1988 r., kiedy wystosowano pierwszą oficjalną prośbę w tej sprawie. W ostatnich latach postulator przedstawił ówczesnemu metropolicie katowickiemu oficjalną prośbę o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Kontnego. W 2024 r. powołano Komisję Historyczną, a ówczesny metropolita katowicki, ks. abp Adrian Galbas, podpisał edykt o rozpoczęciu procesu. W marcu br. nowy metropolita ks. abp Andrzej Przybylski wyznaczył członków trybunału procesowego.
PAP



