fot. pixabay.com

Amerykanom grozi okrojenie świadczeń emerytalnych o 22 procent

Z raportu Ubezpieczeń Społecznych (Social Security), o którym poinformowało we wtorek radio publiczne NPR, wynika, że w 2032 roku wyczerpią się środki w głównym funduszu powierniczym (OASI), który pomaga wypłacać świadczenia dla ponad 60 milionów emerytów i ich rodzin. Mogą zostać okrojone o 22 procent.

Jak wyjaśnia agencja prasowa UPI, emerytury w amerykańskim systemie są opłacane z podatków od wynagrodzeń czynnych zawodowo pracowników. Gdy suma wypłat przewyższa wpływy, różnica jest pokrywana z gromadzonych przez lata funduszy powierniczych.

Według NPR system boryka się obecnie z problemami demograficznymi: masowym przechodzeniem na emeryturę pokolenia powojennego wyżu (baby boomers) przy jednoczesnym spadku wskaźnika urodzeń, ograniczonej imigracji oraz niedawnych obniżek podatków. Na jednego seniora przypada coraz mniej osób pracujących.

Jeśli Kongres USA nie wprowadzi reform strukturalnych, w 2032 roku system automatycznie straci zdolność wypłaty pełnych świadczeń i – jak wylicza UPI – będzie mógł pokryć jedynie 78 proc. zobowiązań. Oznacza to natychmiastowe cięcie wszystkich emerytur o 22 procent.

Według szacunków Komitetu na rzecz Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego (CRFB), na który powołuje się NPR, dla przeciętnego amerykańskiego emeryta oznaczałoby to stratę około 500 dolarów miesięcznie – czyli kwotę przewyższającą jego średnie miesięczne wydatki na żywność.

Pewne odsunięcie kryzysu w czasie dałoby prawne połączenie funduszu emerytalnego z osobnym, stabilnym funduszem ubezpieczeń rentowych dla osób z niepełnosprawnościami, który według przytaczanych przez UPI danych zachowa płynność przez najbliższe 75 lat. Taka fuzja, wymagająca zgody Kongresu, pozwoliłaby na wypłatę 83 proc. świadczeń do trzeciego kwartału 2034 roku. Eksperci ostrzegają jednak, że to rozwiązanie tymczasowe, które jedynie maskuje problem i odbyłoby się kosztem środków dla osób niepełnosprawnych.

Rada Powiernicza w swoim raporcie wezwała amerykańskich ustawodawców do natychmiastowego działania, aby stopniowo wdrażać zmiany – poprzez podniesienie podatków, redukcję świadczeń lub kombinację obu tych rozwiązań – i dać obywatelom czas na adaptację.

PAP

drukuj