fot. pixabay.com

Polityczna bitwa o Kraków

Koalicja Obywatelska ogłosi w poniedziałek kandydata na prezydenta Krakowa. Nie wykluczone, że będzie to wspólny kandydat z PSL.

W ostatnią środę prezes PSL, wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz złożył deklaracją w sprawie wyborów prezydenckich w Krakowie.

– Jestem gotowy i pracujemy nad tym, również z naszymi koalicjantami, żeby znaleźć najlepsze rozwiązanie. Uważam, że potrzebujemy kandydata, który zgromadzi nie jedno, a kilka środowisk politycznych – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Polityk Koalicji Obywatelskiej, Aleksander Miszalski, został na początku miesiąca odwołany. W jego kampanię przed dwoma laty był zaangażowany Donald Tusk.

– W poniedziałek będzie znany także kandydat ze strony Koalicji Obywatelskiej i PSL albo samej Koalicji – wskazał Donald Tusk.

Nikt nie zdradza, czy decyzja zapadła, kto będzie ewentualnym kandydatem, czy będzie politykiem czy raczej kandydatem niezależnym. Koalicja Obywatelska liczy, że władze w Krakowie utrzyma.

– W Krakowie mamy duże poparcie i oczywiście to poparcie trzeba teraz przekuć na zwycięstwo kandydata czy kandydatki, która wystartuje – zaznaczył Zbigniew Konwiński, przewodniczący KP Koalicji Obywatelskiej.

Według prof. Arkadiusza Jabłońskiego, PSL myśli już o wyborach do Sejmu w przyszłym roku i bada ewentualne sojusze.

– Bez koalicji wyborczej z Platformą Obywatelską tym razem szanse na to, że uda się po raz kolejny przekroczyć próg wyborczy są coraz mniejsze – ocenił socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, prof. Arkadiusz Jabłoński.

Premier Donald Tusk już wchodzi w kampanię parlamentarną i podobnie, jak w poprzednich latach zapowiada uliczne manifestacje.

– 4 czerwca 2027 roku niech przejdzie Wielki Marsz Patriotów – mówił Donald Tusk.

W poprzednich latach Donald Tusk zapraszał na marsze liderów innych partii liberalno-lewicowych. To z kolei otwierało dyskusje o jednej liście wyborczej tej strony sceny politycznej. Czy tak będzie teraz? Myśleć o tym muszą partie z małym poparciem, takie jak Centrum, PSL czy Polska 2050.

– Każde ugrupowanie w tej chwili szykuje się do samodzielnego startu, ale im bliżej wyborów, tym bardziej – patrząc na siły i zamiary – trzeba będzie pewnie szukać sojuszników do startu. Ale czy jedna lista jest gwarantem sukcesu? Tutaj cały czas bym polemizował – podkreślił Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu z Polski 2050.

Prawica wobec wyborów w Krakowie się nie zjednoczyła. Konfederacja wystawiała Bartosza Bocheńczaka i nie przystała na propozycję Przemysława Czarnka ze wspólnym kandydatem.

– Jeżeli ktoś na poważnie chce negocjować wspólnego kandydata, to przychodzi odpowiednio wcześniej, ma gotową propozycję kandydatury. Przemysław Czarnek żadnej wspólnej propozycji i wspólnego, akceptowalnego kandydata nie przedstawił – oświadczył Michał Wawer, poseł Konfederacji.

Wobec tego PiS wystawiło w wyborach krakowskiego samorządowca Michała Drewnickiego.

– To Konfederacja pierwsza ogłosiła własnego kandydata, a nie my, więc właściwie to oni zamknęli temat, nie próbując nawet z nami rozmawiać o wspólnym kandydacie – zauważył Jarosław Sellin, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Według prof. Jabłońskiego, wybory w Krakowie będą wykorzystane na prawicy do budowania pozycji na poziomie krajowym.

– Konfederacja ma świadomość, że jej kandydat nie ma do końca szansy na zwycięstwo, ale dobry wynik byłby niewątpliwie dla nich poważnym atutem –  zaznaczył prof. Arkadiusz Jabłoński.

Start w krakowskich wyborach ogłosiło dotąd osiem osób.

TV Trwam News

drukuj