fot. PAP/Marcin Obara

W. Kosiniak-Kamysz apeluje do ukraińskiego rządu o wycofanie się z gloryfikacji zbrodniarzy z UPA

Wicepremier Władysław Kosiniak–Kamysz apeluje do rządu w Kijowie o cofnięcie decyzji dotyczącej gloryfikacji zbrodniarzy z UPA. W tej sprawie do naszego kraju przybył w piątek na rozmowy z przedstawicielami rządu szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy.

Po ponad tygodniu od skandalicznej decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o honorowaniu zbrodniarzy UPA, pojawia się pierwszy oficjalny głos ze strony polskiego rządu. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że gloryfikowanie UPA jest dla Polaków nie do zaakceptowania.

– UPA nie jest neutralnym symbolem walki o wolność. Dla Polaków UPA jest przede wszystkim symbolem zbrodni dokonanych na bezbronnych cywilach – mówił minister obrony narodowej.

Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał ukraińskiemu ministrowi obrony polskie stanowisko w sprawie nadania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.

– Apeluję o ponowne rozważenie tej decyzji i znalezienie takiej formy uhonorowania współczesnych ukraińskich żołnierzy, która nie będzie raniła pamięci polskich ofiar – podkreślił.

Jest pierwsza reakcja na apel Władysława Kosiniaka-Kamysza. Z m.in. ministrem obrony narodowej ma spotkać się szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow. To bliski współpracownik Wołodymyra Zełenskiego. Historyk dr Leszek Pietrzak, bazując na wydarzeniach z przeszłości i obecnym sposobie budowania ukraińskiej tożsamości, nie spodziewa się cofnięcia przez prezydenta Ukrainy swojej skandalicznej decyzji.

– Ukraińcy wielokrotnie już pokazali, że nie mają tej wrażliwości, aby w jakiś sposób nie drażnić polskiego sąsiada. Tego nie wykazali i tego myślę, że już nie będzie – zaznaczył dr Leszek Pietrzak.

Jasny sygnał wysłany przez wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza to jedyny, który popłynął jak dotąd do Kijowa od liberalno-lewicowego rządu. Wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat z Lewicy, w ukraińskojęzycznej stacji Telewizji Polskiej w likwidacji rzeź dokonaną przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach nazwała „atakiem”.

Historycznie bardzo mocno rezonuje ten wątek właściwie ataków na ludność cywilną w Polsce – mówiła Magdalena Biejat.

Z kolei wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, Andrzej Szeptycki z Polski 2050, zrównał zbrodniarzy z UPA z polskimi Żołnierzami Niezłomnymi. Argumentuje to tym, że obie grupy walczyły z sowieckim okupantem.

– To była taka walka beznadziejna. To byli trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – tacy trochę „ukraińscy żołnierze niezłomni” – stwierdził Andrzej Szeptycki.

Oburzenia postawą przedstawicieli liberalno-lewicowego rządu nie kryje poseł PiS, Jan Dziedziczak. Dla polityka opozycji słowa rządzących szargają godność polskich ofiar i prawdę historyczną.

– Oczywiście UPA walczyła z Sowietami, ale wymordowała kilkakrotnie więcej Polaków niż Sowietów, w tym polskich cywilów, kobiet, dzieci, pastwiąc się w sposób niewyobrażalny – akcentował Jan Dziedziczak.

Dyskusja toczy się na kilka dni przed stanowiskiem kapituły Orderu Orła Białego ws. wniosku prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent chce odebrać najwyższe odznaczenie państwowe Wołodymyrowi Zełeńskiemu. Do tego jest potrzebna kontrasygnata premiera. Stanowisko Donalda Tuska pozostaje nieznane.

Nie wiem, co premier w tej sprawie zrobi, ponieważ takiego wniosku jeszcze nie ma – oświadczył Michał Szczerba, poseł KO do Parlamentu Europejskiego.

Otoczenie premiera Donalda Tuska doskonale wie, jak Polacy odbierają ostatnie decyzje Wołodymyra Zełeńskiego. Politolog, dr Andrzej Skiba, nie widzi innego wyjścia, jak podpisanie się pod wnioskiem prezydenta Nawrockiego.

– Prezydent Ukrainy swoją haniebną decyzją odnośnie honorowania bandytów z UPA sam postawił się poza nawias pewnych standardów moralnych, historycznych i dobrosąsiedzkich – wskazał dr Andrzej Skiba.

Kapituła Orderu Orła Białego zbierze się już w najbliższy poniedziałek, 8 czerwca. Stanowisko tego gremium będzie jasnym kierunkowskazem dla obozu rządzącego.

TV Trwam News

drukuj