fot. PAP/Piotr Polak

Niekorzystny pośpiech ws. SAFE  

Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że rząd w pośpiechu zawiera kontrakty w ramach unijnego programu SAFE. Zapowiadają, że każda z umów zostanie szczegółowo przeanalizowana. Politycy PiS wyrażają również zaniepokojenie sytuacją wokół projektu SAN. Kluczową rolę miały w nim odgrywać PGZ i spółka APS produkująca systemy antydronowe.

Poseł Kacper Płażyński wyraził obawy, że polskie banki nie chciały udzielić gdyńskiej firmie gwarancji bankowych, które umożliwiłyby jej wejście do konsorcjum w roli głównego partnera.

– Spadli do drugiej ligi, stali się podwykonawcą projektu, a do tej pierwszej ligi przeskoczył norweski Kongsberg. Drodzy Państwo, jeżeli tak miała wyglądać  odbudowa czy wzmocnienie polskich sił zbrojeniowych, czy to państwowych, czy to prywatnych,  to ja mam poważne wątpliwości, czy wszystko jest tutaj jak należy – zauważa poseł.

Poseł Andrzej Śliwka przypomniał, że od początku ostrzegali rządzących przed kredytem z SAFE. Jak podkreślił, władze sprzecznie z konstytucją zaciągnęły unijną pożyczkę. Miała ona być atrakcyjna finansowo, jednak już dziś wiadomo, że tak nie jest. Poseł zapewnił, że każda podpisana umowa w ramach SAFE będzie skontrolowana.

– Nie zostawimy tej sprawy. Każda z tych umów będzie przez nas przeanalizowana. Każda z tych umów będzie sprawdzona pod kątem, czy jest to potrzebne dla Wojska Polskiego, czy dobrze wydatkujemy środki publiczne. Polskie Wojsko wymaga wsparcia, mądrego wsparcia, a nie wsparcia tylko i wyłącznie politycznego w realizacji celów politycznych pana Donalda Tuska i pana Kosiniaka-Kamysza – dodał.

Politycy PiS przypomnieli również, że za ich rządów udało się zwiększyć wydatki na obronność oraz zrealizować zakupy nowoczesnego sprzętu wojskowego.

RIRM

drukuj