Polonia

fot. PAP/Leszek Szymański

Prof. M. Ryba: Rodzi się pewna refleksja i teza o potrzebie powołania ministerstwa do spraw Polonii, którą warto promować

Jeśli państwo polskie prowadziłoby racjonalną, metodyczną politykę, żeby zintegrować Polonię z Polską, wzajemnie się wzmocnić, to nasza siła byłaby o wiele większa w świecie, również w sensie wpływu na poszczególne państwa, gdzie Polonia żyje i zasila demograficznie nasz kraj, który przeżywa przecież gigantyczną zapaść. Rodzi się więc pewna refleksja i teza o potrzebie powołania ministerstwa do spraw Polonii, którą warto promować – mówił w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Felietonista opowiedział o swojej ostatniej wizycie w Chicago, która skłoniła go do refleksji nad Polonią i jej udziałem w życiu społecznym, politycznym i kulturowym. Relacjonował, że po dyskusjach prowadzonych z naszymi rodakami mieszkającym w Stanach Zjednoczonych, dowiedział się, że przyszła moda na polskość.

Polonusi, nawet na wysokich szczeblach biznesowych, mówią, że jest moda na polskość, jest trend związany z tym, co polskością zwiemy. W związku z czym, to jest te pięć minut, które powinno państwo polskie wykorzystać. Jak wykorzystuje? Otóż fundusze, które idą na Polonię, na różne organizacje kulturalne i oświatowe, są rozproszone – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.

Natomiast – jak zauważył – w krajach, gdzie diaspora jest bardzo duża i gdzie ona odgrywa ogromną rolę, takie jak Izrael czy Armenia, są osobne ministerstwa od spraw diaspory.

Gdybyśmy stworzyli ministerstwo do spraw Polonii, które kumulowałoby wydawane środki, a zarazem, które zajmowałoby się profesjonalnie różnymi środowiskami polonijnymi, to moglibyśmy bardzo dużo osiągnąć – podkreślił.

Profesor zaznaczył, że nie wszyscy Polacy na emigracji są biedni, ale często w kraju, w którym mieszkają, tworzą środowiska biznesowe czy naukowe.

– PiS próbował ich ściągnąć poprzez Instytut Łukasiewicza https://instytutlukasiewicza.pl/, ale obecna władza to zmarnowała. Jednak gdybyśmy ściągali ten biznes, nawet wydając pewne środki na różne projekty, angażowali ich we współpracę po to, żeby wspólnie z krajem zarabiali na naukę, żeby była jak najbardziej głęboka wymiana, to by się nam to wszystko zwróciło. Oprócz tego, że to jest wartość dodana w sensie czysto gospodarczym, to mamy również do czynienia z tworzeniem pewnego wpływowego lobby, za pośrednictwem którego można by oddziaływać na różne kraje, jak np. na Stany Zjednoczone, ale także na wiele innych krajów, gdzie Polonia byłaby bardziej zintegrowana. Oczywiście chodzi też o całą kulturę, religię, bo jak inaczej budować wspólnotę, jak inaczej budować tożsamość? Warto w to inwestować, gdyż to się zwróci w każdym tego słowa znaczeniu – akcentował wykładowca.

Felietonista zwrócił uwagę, że lepsza relacja z Polonią mogłaby pomóc rozwiązać też palący problem zapaści demograficznej.

– Gdy patrzymy na problem zapaści demograficznej w Polsce, wszyscy mówią, by walczyć poprzez politykę prorodzinną, zmianę kodu kulturowego, ale mamy tak dużą dziurę w tym zakresie, że trzeba będzie sprowadzać jakąś imigrację. Nie trzeba szukać gdzieś w Afryce czy w Azji, skoro mamy wielomilionowe rzesze Polaków rozsianych po świecie. Należy wydać trochę pieniędzy na to, żeby pomóc się im zintegrować, osiedlić, pomóc znaleźć pracę czy założyć biznes. To przecież nam się zwróci, bo jeśli ściągniemy sobie imigrantów z dalekich kultur i cywilizacji, to możemy sprowadzić po prostu gigantyczny problem, tak jak to zrobili Niemcy, Francuzi czy Anglicy – wyjaśnił.

Zwrócił uwagę, że Polska potrzebuje Polonii, a Polonia potrzebuje Polski.

Jeśli państwo polskie prowadziłoby racjonalną, metodyczną politykę, żeby zintegrować Polonię z Polską, wzajemnie się wzmocnić, to nasza siła byłaby o wiele większa w świecie, również w sensie wpływu na poszczególne państwa, gdzie Polonia żyje i zasila demograficznie nasz kraj, który przeżywa przecież gigantyczną zapaść. Rodzi się więc pewna refleksja i teza o potrzebie powołania ministerstwa do spraw Polonii, którą warto promować – podsumował prof. Mieczysław Ryba.

radiomaryja.pl

drukuj