Polska Żegluga Bałtycka na dnie
Katastrofalna sytuacja finansowa w Polskiej Żegludze Bałtyckiej. Prawo i Sprawiedliwość obawia się upadku armatora i wyprzedaży jego majątku. Zarzuca rządowi świadome działania, na których skorzystają przewoźnicy niemieccy.
Polska Żegluga Bałtycka to drugi co do wielkości polski armator, ale politycy Prawa i Sprawiedliwości obawiają się, że już nie na długo.
– Wszystko wskazuje na to, że Polska Żegluga Bałtycka zostanie zlikwidowana – alarmuje poseł Marek Gróbarczyk z PiS, który w latach 2015-2020 kierował Ministerstwem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
Politycy opozycji powołują się na pismo, jakie otrzymali od wiceministra infrastruktury, Arkadiusza Marchewki.
❗️Niejaki m. Marchewka potwierdza: Polska Żegluga Bałtycka na skraju upadłości!!! Ten scenariusz, napisany przez Donalda Tuska, zmierza do wyprzedaży polskiego armatora, aby na trasie ze Świnoujścia do Szwecji operowali głównie niemieccy przewoźnicy. Ten obłęd należy jak… pic.twitter.com/UbwP1VUsK8
— Marek Gróbarczyk (@marekgrobarczyk) May 14, 2026
– PŻB jest zadłużona na 70 mln złotych. Plus, jeśli byśmy dodali do tego 45 mln pożyczki długoterminowej z ARP, to praktycznie mamy teraz zadłużenie 115 mln złotych– mówił poseł Czesław Hoc z PiS.
Pożyczka ma umożliwić spłatę bieżących zobowiązań – w pierwszej kolejności wobec portów. Cięcia już odczuwają pracownicy – alarmuje poseł Marek Gróbarczyk.
– Przestaną płacić marynarzom, portom; prawdopodobnie od roku nie są regulowane opłaty portowe w porcie Ystad, nie są płacone zobowiązania formalno-prawne i nie ma pieniędzy na remonty jednostek – zwrócił uwagę parlamentarzysta.
Pracownicy – jak relacjonował były minister gospodarki morskiej – zostali poinformowani, że ci zarabiający powyżej 500 euro, zamiast pełnych pensji, otrzymają tylko zaliczki. Politycy opozycji mówią, że tak narastającego długu w tak krótkim okresie nie da się wytłumaczyć inaczej niż wyprowadzeniem pieniędzy ze spółki. Rozważają w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Tłumaczą, że upadek polskiego armatora pozwoli, by na trasie ze Świnoujścia do Szwecji operowali głównie niemieccy przewoźnicy.
TV Trwam News



