Prof. J. Majchrowski o zmianie Konstytucji RP: To nie jest dobry moment
Jeżeli prezydent przez termin „moment konstytucyjny” rozumie potrzebę zmiany Konstytucji, to to nie jest ten moment – mówił w poniedziałkowym „Polskim Punkcie Widzenia” na antenie TV Trwam prof. Jan Majchrowski, prawnik, członek Trybunału Stanu, były sędzia Sądu Najwyższego. Chociaż – jak podkreślił – „widzimy różne wady, niedoskonałości obecnej Konstytucji”.
Prezydent Karol Nawrocki chce zmiany najważniejszego aktu prawnego w Polsce. W święto Konstytucji Trzeciego Maja powołał w tym celu Radę ds. Nowej Konstytucji. Zaproszenie do udziału w jej pracach otrzymali przedstawiciele wszystkich sił parlamentarnych. Gość „Polskiego Punktu Widzenia” odniósł się do słów głowy państwa, który stwierdził, że „dziś jesteśmy w momencie konstytucyjnym”. Profesor Jan Majchrowski zaznaczył, że nie zgadza się z tym stwierdzeniem.
– Jeżeli prezydent przez termin „moment konstytucyjny” rozumie potrzebę zmiany Konstytucji, to to nie jest ten moment. Moment to nie jest jedna sekunda, tylko to jest w ogóle czas. Widzimy różne wady, niedoskonałości obecnej Konstytucji, ale to nie jest ten moment. Natomiast jeżeli „moment konstytucyjny” rozumiemy zwyczajnie jako czas, w którym możliwa jest zmiana konstytucji, to chciałbym odesłać do przepisów Konstytucji, które mówią, jak zmienić obecną Konstytucję RP. Przepisy te wprowadzają tryb, jak to zwykle w konstytucjach bywa, który powodują, że jej zmiana, a tym bardziej uchwalenie nowej, jest po prostu karkołomnie trudne i wymaga zgody ponad podziałami politycznymi – wyjaśnił.
Dodał jednocześnie, że zawsze jest dobry czas na rozmowy o zmianie i poprawie obecnie obowiązującego prawa, a zwłaszcza tak istotnego jak konstytucja.
– W ostatnich latach, a zwłaszcza w ostatnim czasie, okazało się, że mamy pewne niedostatki obecnej Konstytucji. Obserwujemy wzajemne blokowanie się organów władzy, zwłaszcza jeśli chodzi o pion władzy wykonawczej, która w Polsce jest podzielona na dwa piony – władzę, która znajduje się w rękach prezydenta i rządu. Nie mamy ani systemu prezydenckiego, ani systemu kancelarskiego, ani systemu francuskiego, który jest takim półprezydenckim, w którym głowa państwa ma mocniejszą pozycję. Za to mamy pewnego rodzaju hybrydę, która zrodziła się z pewnej walki środowisk politycznych w czasie uchwalania i przygotowywania obecnej Konstytucji w 1997 roku – podkreślił prof. Jan Majchrowski.
Prawnik zwrócił uwagę, że dążenia prezydenta Karola Nawrockiego i części sceny politycznej do nadania większych kompetencji instytucji prezydenta ma swoje dobre i złe strony.
– Są blaski systemu prezydenckiego, ale są również cienie. Potrzebna byłaby kontrola, możliwość jakoś ograniczenia działań prezydenta – wyjaśnił.
W debacie o przyszłości Konstytucji RP pojawiają się głosy, żeby zlikwidować Trybunał Konstytucyjny. Jak podkreślił gość TV Trwam, „jest to bardzo niesłuszny głos”.
– Tego się domagał kiedyś i proponował pan sędzia Strzębosz, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, który proponował, żeby zlikwidować Trybunał Konstytucyjny i żeby Sąd Najwyższy przejął jego funkcje. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Tu podział władzy też jest potrzebny – podkreślił prawnik.
radiomaryja.pl



