Pos. J. Krajewski: Nie mam wątpliwości, iż Donald Tusk jest największym szkodnikiem. Nie chce budować porozumienia i konsensusu w kwestii polskiej racji stanu, tylko dąży do wojny polsko-polskiej
Niestety, jeśli chodzi o strategię bezpieczeństwa międzynarodowego, brakuje współpracy. Mam poczucie, że rząd ma dziś zdecydowanie więcej narzędzi do tego, aby wyciągnąć rękę do prezydenta i opozycji, ale według mnie przeszkodą jest Donald Tusk. Nie mam wątpliwości, iż jest on największym szkodnikiem. Nie chce budować porozumienia i konsensusu w kwestii polskiej racji stanu, tylko dąży do wojny polsko-polskiej – mówił Jarosław Krajewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Prezydent Karol Nawrocki udał się z wizytą do Stanów Zjednoczonych. Wyjazd związany jest z obchodami urodzin Donalda Trumpa. Zdaniem polityków opozycji to nie tylko okazja do symbolicznych gestów i dyplomatycznych spotkań, ale również możliwość rozmów na temat kluczowych dla Polski kwestii bezpieczeństwa oraz współpracy strategicznej ze Stanami Zjednoczonymi.
– Mam nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki, korzystając z atmosfery i relacji z Donaldem Trumpem, będzie miał możliwość rozmowy w cztery oczy, która potwierdzi zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w naszym kraju. Do tego dochodzą jeszcze kwestie bezpieczeństwa energetycznego i budowy pierwszej elektrowni jądrowej przy wsparciu i współpracy Stanów Zjednoczonych. To wydarzenie będzie bardzo dobrą okazją, by oprócz osobistych życzeń, prezydent poruszył istotne kwestie dla naszego kraju – wskazał Jarosław Krajewski.
W ostatnim czasie coraz wyraźniej widać pogłębiające się napięcia na linii prezydent-rząd. Rząd pomimo dostępu do narzędzi ma problem, aby wyciągnąć rękę do Karola Nawrockiego i obecnej opozycji.
– Niestety, jeśli chodzi o strategię bezpieczeństwa międzynarodowego, brakuje współpracy. Mam poczucie, że rząd ma dziś zdecydowanie więcej narzędzi do tego, aby wyciągnąć rękę do prezydenta i opozycji, ale według mnie przeszkodą jest Donald Tusk. Nie mam wątpliwości, iż jest on największym szkodnikiem. Nie chce budować porozumienia i konsensusu w kwestii polskiej racji stanu, tylko dąży do wojny polsko-polskiej – akcentował poseł PiS.
Żona Władysława Kosiniaka-Kamysza została jedną z matek chrzestnych myśliwców F-35. Decyzja ta spotkała się z krytyką. Szefowi MON zarzuca się brak wyczucia i niewłaściwy wybór osób do pełnienia funkcji reprezentacyjnych. Zazwyczaj to Pierwsza Dama była jedną z matek sprzętu wojskowego, w tym przypadku tak się nie stało.
– To jest kolejny błąd koalicji rządzącej. Polacy śmieją się z tej decyzji. To jest odbierane jako obciach i nepotyzm. Niewątpliwie to był strzał w stopę. Politycznie poza dobrym samopoczuciem małżonki Władysława Kosiniaka-Kamysza to trudno wskazać osoby, które traktowałyby taką personalną decyzję jako wyraz troski o nasz kraj – stwierdził polityk.
radiomaryja.pl



