fot. PAP/Marcin Bielecki

Min. J. J. Kasprzyk: Tradycja targowicka wiązała Polskę z obcymi dworami. Natomiast my mamy tworzyć Polskę niepodległą. Ci, którzy widzą przyszłość Polski suwerennej – są w stanie jednoczyć się pod biało-czerwoną flagą, nawet jeśli toczą spory

Jest tradycja patriotyczna, dla której niepodległość jest najświętszym słowem. I jest tradycja targowicka, która ma swoje korzenie choćby w końcu XVIII wieku. Tradycja targowicka zawsze wiązała Polskę z obcymi dworami. Natomiast my mamy być u siebie, my mamy tworzyć Polskę niepodległą, suwerenną, wolną od obcych nakazów. Ci, którzy tak widzą przyszłość Polski – Polski niepodległej, suwerennej – są w stanie jednoczyć się pod biało-czerwoną flagą, nawet jeżeli toczą spór, jeżeli toczą dyskusję o to, jaka ma być Polska – akcentował Jan Józef Kasprzyk, doradca prezydenta RP i historyk, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

W Polsce 2 maja obchodzimy Dzień Flagi RP. Jan Józef Kasprzyk przypomniał genezę naszych barw narodowych.

– Biel i czerwień, czyli to, co stanowi nasze barwy narodowe, to jest przeniesienie na flagę białego orła na czerwonym polu. Barwy narodowe zostały formalnie ustanowione w roku 1831 w czasie Powstania Listopadowego. Nawiązywały do tradycji, która istniała w Polsce od czasów piastowskich, że biały orzeł w koronie jest symbolem Polski, a ten biały orzeł usytuowany jest na czerwonej (wcześniej używano odcieni karmazynowej) chorągwi. I teraz sięgnijmy do znaczenia tych barw, bo to jest bardzo ważne. Otóż biel symbolizuje czystość intencji, szczerość, a czerwień waleczność, odwagę, męstwo, gotowość przelewania – również w interesie wspólnoty, jaką jest naród i państwo – krwi, jeżeli jest taka potrzeba – tłumaczył doradca prezydenta RP.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że biało-czerwona flaga jest pewnym symbolem ciągłości historycznej.

– Biało-czerwone barwy, czyli biały orzeł na czerwonej chorągwi, towarzyszył polskim rycerzom i pod Grunwaldem, i pod Kircholmem, i pod Kłuszynem, i pod Wiedniem. Biało-czerwone kolory towarzyszyły naszym zmaganiom w czasie XIX-wiecznych insurekcyjnych wołań o wolność. Biało-czerwone barwy były też punktem odniesienia w naszej drodze do wolności w XX wieku. Te biało-czerwone kolory, te same od ponad tysiąca lat, są ważnym drogowskazem naszego kodu kulturowego. To nie są puste kolory, to nie są kolory bez znaczenia. To są barwy, które definiują, czym jest i czym powinien być naród polski, do którego należymy – mówił historyk.

2 maja obchodzimy również Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Został on ustanowiony w 2002 roku. Dziś w Pałacu Prezydenckim prezydent Karol Nawrocki powołał Radę do spraw Polonii i Polaków za Granicą.

– Polacy mieszkają poza granicami Polski z różnych powodów. Należy jednak pamiętać, że tam, gdzie żyją Polacy, tam, gdzie mieszkają Polacy, tam, gdzie słychać polską mowę (…), tam jest cząstka Polski. Dzisiejsze święto to nie tylko wyraz pamięci, ale przede wszystkim wyraz wdzięczności wobec tego, co robią, co czynią dla Polski bez względu na to, gdzie mieszkają (…). To jest dzień, w którym chcemy im podziękować za dzisiejszy trud krzewienia polskości i bycia ambasadorami polskich spraw poza granicami Rzeczpospolitej. Chcemy także podziękować w wymiarze historycznym za to, co polska emigracja, co Polonia, co Polacy mieszkający poza granicami, uczynili, abyśmy przetrwali jako naród, aby przetrwała pamięć, aby przetrwały te wartości, które nas scalają w naród, a nie tylko społeczność, która mieszka na danym terytorium – wskazał rozmówca „Aktualności dnia”.

Doradca prezydenta RP podkreślił, że dla wszystkich Polaków, którzy dobrze życzą naszej ojczyźnie, hasłem nadrzędnym powinna być niepodległość.

– W Polsce nie tylko dziś, ale również i w końcu XVIII wieku pojawiły się dwie tendencje. Byli polscy patrioci, którzy w czasie Sejmu Wielkiego uchwalili ustawę, która wreszcie miała uczynić Polskę krajem, w którym źle pojmowana wolność pójdzie w niebyt, a państwowość stanie się silna. Ale w odpowiedzi na to również Polacy pod protektoratem cesarzowej carycy Katarzyny zawiązali konfederację targowicką. To są dwie tradycje. Jest tradycja patriotyczna, dla której niepodległość jest najświętszym słowem i najważniejszym hasłem. I jest tradycja targowicka, która ma swoje korzenie choćby właśnie w końcu XVIII wieku (…). Obecnie też mamy ludzi, którzy bardziej chcieliby nawiązywać do haseł spod znaku Branickiego i innych, którzy tworzyli konfederację targowicką, bo dla nich słowo niepodległość jest słowem pustym. Proszę zwrócić uwagę, że tradycja targowicka zawsze wiązała Polskę z obcymi dworami. Natomiast my mamy być u siebie, my mamy tworzyć Polskę niepodległą, suwerenną, wolną od obcych nakazów. Ci, którzy tak widzą przyszłość Polski – Polski niepodległej, suwerennej – są w stanie jednoczyć się pod biało-czerwoną flagą, nawet jeżeli toczą spór, jeżeli toczą dyskusję o to, jaka ma być Polska – zaznaczył historyk.

Cała rozmowa z Janem Józefem Kasprzykiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj