Ukraina: służby uznały śmiertelną strzelaninę w Kijowie za akt terrorystyczny
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) uznała strzelaninę w Kijowie, w której w sobotę zginęło sześciu cywilów, za akt terrorystyczny i prowadzi w tej sprawie dochodzenie przygotowawcze – poinformowała w sobotę służba prasowa SBU.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że policja i SBU wyjaśniają wszystkie okoliczności ataki.
„Przetrzymywał zakładników i jednego z nich, niestety, zabił. Cztery osoby zabił bezpośrednio na ulicy. Kolejna kobieta zmarła w szpitalu w wyniku ciężkich obrażeń” – napisał Wołodymyr Zełenski na Telegramie.
„Czterech zakładników udało się uratować. Na tę chwilę wiadomo, że 14 osób zostało rannych. Liczba ta, niestety, może wzrosnąć, ponieważ kolejne osoby zgłaszają się po pomoc. Wśród rannych jest chłopiec, ma 12 lat” – dodał ukraiński przywódca.
Prezydent przekazał również, że napastnik podpalił mieszkanie, zanim wyszedł na ulicę z bronią, a także że wcześniej był karany.
„Wcześniej był już pociągany do odpowiedzialności karnej. Przez długi czas mieszkał w obwodzie donieckim, urodził się w Rosji” – wyjaśnił Wołodymyr Zełenski.
Ukraińska prokuratura podała, że zabity przez policję napastnik był 58-letnim mieszkańcem Moskwy.
„Obecnie ustalane jest wszystko, czego możemy się o nim dowiedzieć i dlaczego to zrobił. Trzeba sprawdzić każdy szczegół. Śledczy rozpatrują kilka wersji wydarzeń. Wszystkie jego urządzenia elektroniczne, telefon oraz kontakty zostaną sprawdzone” – oświadczył prezydent Ukrainy.
Wcześniej Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy przekazało, że w dzielnicy hołosijiwskiej Kijowa 58-letni mężczyzna otworzył ogień, zabijając pięć osób, po czym zabarykadował się w pomieszczeniu supermarketu i wziął zakładników. Według wstępnych danych napastnik używał broni automatycznej. Zginął podczas szturmu przeprowadzonego przez oddział specjalny policji KORD.
PAP



