PAP/Paweł Supernak

Nowe wątki w aferze Polnordu

Czarne chmury nad Romanem Giertychem. Media donoszą o nowych wątkach tzw. afery Polnordu. Poseł Giertych przekonuje, że to insynuacje i straszy dziennikarzy pozwami.

Jak donosi Wirtualna Polska, kancelaria adwokacka posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha otrzymywała pieniądze od spółki Utriusque Iuris Anstalt zarejestrowanej w Lichtensteinie, w sumie prawie milion złotych. Kwoty pokrywają się z kwotami, które co miesiąc miały być nielegalnie wyprowadzane z Polnordu. Zgadzają się nawet daty przelewów, a ich zleceniodawcą miał być przede wszystkim ochroniarz Romana Giertycha – Sebastian J., ps. Foka.

– To wygląda bardzo źle i mam nadzieję, że do tego ustosunkuje się jakoś pan premier Donald Tusk, bo to jest przecież wiceprzewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej. Co więcej, to jest główny adwokat rodziny Donalda Tuska – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Kuźmiuk.

Zarządcą podmiotu w Lichtensteinie była pracownica kancelarii Romana Giertycha, a wspólniczką Rosjanka, która obsługiwała także interesy rosyjskich biznesmenów w rajach podatkowych. Ciekawostką jest to, że trzecim członkiem zarządu Utriusque Iuris Anstalt był prawnik, Frank Zindel, który obsługiwał także właścicieli spółki J&S. To spółka, która przed laty miała zmonopolizować dostawy ropy do Orlenu. Według byłego szefa agencji wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego miał ją założyć rosyjski wywiad. To insynuacje i kłamstwa – odpowiada poseł Roman Giertych i przedstawia swoją wersję.

– Spółka nazywała się Utriusque Iuris i miała zajmować się działalnością arbitraży małżeńskich. Wprawdzie spółka po dwóch latach została zlikwidowana, bo zbudowanie infrastruktury sądu arbitrażowego okazało się za drogie – mówił Roman Giertych.

Adwokat grozi teraz dziennikarzom pozwami. Pytani o te sprawę politycy Koalicji Obywatelskiej, nie chcą zabierać głosu.

– W sprawie interesów Romana Giertycha proszę pytać mecenasa Giertycha, bo to on prowadzi swoją kancelarię – stwierdził Robert Kropiwnicki z KO.

Roman Giertych jest ważną postacią w koalicji rządowej. Przewodnicząca Polski 2050, minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, mówiła wprost, że jeśli nie wyjaśni sprawy, to powinna zająć się tym prokuratura.

– Jeżeli powstaje taka bardzo poważna wątpliwość, to po pierwsze powinno pójść wyczerpujące wytłumaczenie od pana Giertycha, a jeżeli to wytłumaczenie dalej niewiele tłumaczy, to w moim przekonaniu – są ku temu podstawy, bo są nowe dowody, nowe informacje – powinno zostać otwarte śledztwo, ale to już jest decyzja niezależnej prokuratury – wskazała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej.

Podmiot w Liechtensteinie został postawiony w stan likwidacji dwadzieścia dni po ostatnim przelewie środków na konto kancelarii Romana Giertycha. Mimo to, prokuratura nie przesłuchała pracownicy kancelarii Giertycha i jej wspólniczki – Rosjanki; nie zwróciła się o pomoc prawną do Lichtensteinu, a zarzuty wobec adwokata i posła PO – umorzyła po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska.

– Dzisiaj rosyjskie wątki przelewów stawiają w nowym świetle jego aktywność polityczną oraz jego rządzę rozliczeń i ambicje wpływu na wymiar sprawiedliwości. Prawdopodobnie Roman Giertych nie tylko chce mieć wpływ na wymiar sprawiedliwości, żeby go reformować, ale także, żeby chronić swoje interesy – mówił Marcin Ociepa poseł, PiS.

Tzw. afera Polnordu dotyczy wyprowadzenia ze spółki notowanej na giełdzie nieco ponad 96 milionów złotych. Zarzuty usłyszało dotychczas dziewięć osób, w tym większościowy udziałowiec Polnordu – Ryszard K. i ochroniarz Giertycha, Sebastian J. ps. Foka. Wznowienie postępowania wobec Romana Giertycha jest możliwe, ale jest warunek – zauważył prawnik, Piotr Gaglik.

– Trzeba mieć nowe dowody – choćby pośrednie – żeby wznowić postępowanie wobec określonych osób – mówił Piotr Gaglik.

Pytanie, czy prokuratura zainteresuje się doniesieniami na temat Kancelarii Romana Giertycha i spółki w Liechtensteinie. Spółka Polnord, której przewodniczącym rady nadzorczej był biznesmen Ryszard Krauze, budowała miasteczko Wilanów w Warszawie.

TV Trwam News

drukuj