Rządzący atakują prezydenta Karola Nawrockiego za to, że stanął na straży prawa w sporze o sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Kancelaria Sejmu uderza w prezydenta po tym, jak nie odebrał ślubowania od wszystkich wybranych przez większość sejmową sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. W piątek pojawiło się oświadczenie w tej sprawie. Kancelaria Sejmu utrzymuje w nim, że izba skutecznie wybrała sześcioro sędziów, a Karol Nawrocki nadużywa władzy, nie odbierając ślubowania od części z nich.
Według Kancelarii Sejmu działanie prezydenta nie ma podstawy prawnej i stanowi uzurpację kompetencji. Ze stanowiskiem tym nie zgodził poseł Marcin Warchoł. Były minister sprawiedliwości powiedział, że Kancelaria Sejmu próbuje przykryć fakt, iż w sprawie wyboru sędziów to rządzący złamali prawo.
Polityk wskazał, że swoim oświadczeniem chce też dać ekipie rządzącej podstawę do nielegalnego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego i omijania wet prezydenta.
– Jest to komunikat, który jest nieprawdziwy, wprowadza w błąd, odwraca uwagę od tego, co najistotniejsze, a mianowicie od złamania prawa, które dokonało się w samym Sejmie. To nie prezydent złamał prawo, to Sejm złamał prawo. Prezydent w imię bezpieczeństwa i ciągłości państwa przyjął ślubowanie od dwóch sędziów, bo od czterech pozostałych nie może tego zrobić, ponieważ prawo mu na to nie pozwala. Prezydent jest gwarantem praworządności, a nie gwarantem bezprawia – akcentował poseł Marcin Warchoł.
Prezydent odmowę przyjęcia ślubowania od czterech sędziów uzasadnia m.in. poważnymi, zamierzonymi i świadomymi błędami proceduralnymi Sejmu.
Rządzący zapowiedzieli, iż jeśli Karol Nawrocki nie odbierze ślubowania od reszty sędziów, to sędziowie ci będą ślubować przed innym organem.
Kancelaria Prezydenta RP podkreśliła, że będzie to delikt konstytucyjny i poważne przestępstwo.
RIRM




