fot. Prawo i Sprawiedliwość

Pos. M. Małecki: Przez te tygodnie, kiedy rządzący mogli obniżyć ceny paliw, ale ich nie obniżyli, łupili codziennie kierowców na stacjach benzynowych

Przez te tygodnie, kiedy rządzący mogli obniżyć ceny paliw, ale ich nie obniżyli, łupili codziennie kierowców na stacjach benzynowych. Jak policzyliśmy, z kieszeni polskich kierowców w ostatnich tygodniach zostały wyciągnięte dwa miliardy złotych – tyle, ile kosztował Stadion Narodowy w Warszawie – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Maciej Małecki z Prawa i Sprawiedliwości.

Rząd wprowadził limit maksymalnych cen paliw. To kolejno 6,16 zł za litr benzyny 95, 6,76 zł za litr benzyny 98 oraz 7,60 za litr oleju napędowego. Obniżone zostały również akcyzy oraz VAT na paliwa. Niższe akcyzy obowiązywać będą do 15 kwietnia, zaś niższy VAT – do końca kwietnia.

– Dziś na stacjach benzynowych kierowcy zobaczą „efekt Przemysława Czarnka”. Dlaczego? Dlatego, że to Przemysław Czarnek napisał za leniwego Donalda Tuska i za ten najbardziej leniwy rząd ustawę pokazującą, jak obniżyć ceny paliw. Złożyliśmy tę ustawę w Sejmie kilka tygodni temu i wtedy Donald Tusk nie chciał nad nią pracować. „Koalicja 13 grudnia” zatrzymała projekt ustawy, która obniżyłaby ceny na stacjach benzynowych – mówił poseł Maciej Małecki.

Polityk dodał, że choć presja wywarta przez jego partię pomogła, to polscy kierowcy byliby w lepszej sytuacji, gdyby rząd przepisał ustawę kandydata PiS na premiera literalnie. Gość „Aktualności dnia” przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość w swoim projekcie stawiało na trzy filary obniżenia cen paliw.

– Pierwszy: obniżenie VAT-u z 23 do 8 proc., drugi – obniżenie akcyzy na paliwa i trzecie – czasowe zniesienie podatku od sprzedaży detalicznej paliw na stacjach benzynowych – uwaga – do 30 czerwca. Tymczasem w projekcie rządowym jest ruch na paliwie, ale tylko w przypadku akcyzy do 15 kwietnia – czyli za dwa tygodnie już będzie wyższa – i VAT-u do 30 kwietnia – czyli za miesiąc już znowu pójdzie w górę. Co więcej, my regulowaliśmy to ustawą, czyli ustawowo te daniny publiczne byłyby obniżone i ceny paliw by zmalały. Tymczasem oni przenieśli to na dodatkową pracę w Ministerstwie Energii i ten młodzieniec z PSL-u, pan minister Motyka, który myślał jeszcze tydzień temu, że Polska ma lotniskowce, będzie decydował o cenie paliw i będzie obniżał albo podwyższał ceny paliw – zwrócił uwagę parlamentarzysta PiS.

Polityk wskazał, że w czasie, gdy rząd mógł obniżyć ceny paliw, ale tego nie robił, polscy kierowcy byli łupieni.

– Przez te tygodnie, kiedy mogli obniżyć ceny paliw, ale ich nie obniżyli, łupili codziennie kierowców na stacjach benzynowych. Jak policzyliśmy, to jest około dwóch miliardów złotych różnicy, czyli z kieszeni polskich kierowców w ostatnich tygodniach, od czasu, kiedy Przemysław Czarnek przyniósł do Sejmu ustawę, zostały wyciągnięte dwa miliardy złotych – tyle, ile kosztował Stadion Narodowy w Warszawie – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

Poseł Maciej Małecki przypomniał również, że kiedy rządzący przedłożyli swój projekt w Sejmie, to w tym samym czasie Orlen po cichu podnosił hurtowe ceny paliw. Dodatkowo, projekt rządzących zaczął być procedowany tuż przed wylotem prezydenta Karola Nawrockiego do Stanów Zjednoczonych. Jak zaznaczył polityk, była to próba uderzenia w głowę państwa.

– [Koalicja Obywatelska – radiomaryja.pl] chciała uderzyć w prezydenta Karola Nawrockiego i obwinić prezydenta za to, że nie podpisuje ustawy i przez niego ceny na stacjach są wyższe, a w tym czasie oni by dalej mieli te wyższe ceny, którymi uzupełnialiby gigantyczną lukę budżetową. I wysłali do prezydenta ustawę przyjętą przez Sejm, kiedy prezydent leciał do Stanów Zjednoczonych, do Dallas. Liczyli, że prezydent nie podpisze, że będzie w Stanach Zjednoczonych. Koalicja Obywatelska już przygotowała grafiki uderzające w prezydenta Nawrockiego i wrzuciła te grafiki do internetu, że prezydent nie podpisuje ustawy i ceny są wyższe. Chcieli tak bić w prezydenta przez albo [przez – radomaryja.pl] dzień, dopóki nie doleci do Stanów, albo [przez – radiomaryja.pl] kilka dni, dopóki nie wróci. Tymczasem prezydent ich zaskoczył, bo natychmiast podpisał elektronicznie tę ustawę na pokładzie samolotu do Dallas. Minister Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, natychmiast wysłał podpisaną ustawę do kancelarii Tuska. To był piątek. I co się stało? Tusk miał weekend, nie publikował ustawy, schował ją. W Dzienniku Ustaw – sprawdzałem to – nie pojawiała się ustawa obniżająca ceny paliw. Dopiero presja (…) w sobotę po południu [spowodowała, że – radiomaryja.pl] wreszcie Tusk przerwał weekend, opublikował ustawę w Dzienniku Ustaw obniżającą ceny paliw. Swoją drogą ciekawe [co by było, gdyby – radiomaryja.pl] policzyć, ile milionów złotych jeszcze przez ten czas wyciągnęli z kieszeni Polaków – mówił parlamentarzysta.

Zdaniem polityka postępowanie rządu Donalda Tuska w kwestii cen paliw wygląda na zaplanowany skok na pieniądze Polaków, za pomocą których obecna władza chce łatać dziurę budżetową. Poseł PiS zapewnił, że jego partia jako opozycja będzie każdego dnia patrzeć rządowi na ręce i ocenił, że obecnemu premierowi nie można ufać.

Całość rozmowy z posłem Maciejem Małeckim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj