fot. PAP/Leszek Szymański

Już dziś „Biało-Czerwoni” zmierzą się ze Szwecją o awans do piłkarskich mistrzostw świata

Polacy zagrają dziś w Sztokholmie w finale baraży o awans do piłkarskich mistrzostw świata. „Biało-Czerwoni” zmierzą się z reprezentacją Szwecji. Nasza drużyna wystąpi bez podstawowego bramkarza Łukasza Skorupskiego, który zmaga się z kontuzją. Do składu wraca natomiast Nicola Zalewski.


To drugi z rzędu finał barażowy o mundial Polski ze Szwecją. Bilans dotychczasowych spotkań z ekipą „Trzech Koron” jest dla „Biało-Czerwonych” niekorzystny.

Selekcjoner reprezentacji, Jan Urban, podczas wczorajszej konferencji prasowej przyznał, że pod pewnym względem Szwecja może mieć niewielką przewagę nad Polską.

– Z tego względu, że grają na własnym boisku, to mogą mieć delikatną przewagę, przez co są faworytem. Natomiast jeśli chodzi o potencjał obu drużyn, to uważam, iż on jest bardzo wyrównany – mówił Jan Urban.

Trener podkreślił, iż zespół musi być przygotowany na każdy scenariusz. Bierzemy pod uwagę również wariant z rzutami karnymi – przyznał Jan Urban.

„Biało-Czerwoni” trafili do tzw. ścieżki barażowej B, jednej z czterech z udziałem wyłącznie europejskich drużyn. W czwartek pokonali w Warszawie Albanię (2:1), natomiast Szwecja wygrała na wyjeździe z Ukrainą (3:1).

Mecz Szwecja-Polska rozpocznie się o godz. 20.45. Zwycięzca awansuje na mistrzostwa świata w Ameryce Północnej, które rozpoczną się 11 czerwca. O tytuł najlepszej drużyny świata powalczy 48 zespołów.

RIRM

drukuj