Pos. M. Wójcik: Uchylenie uchwały antyimigracyjnej w Zabrzu pokazuje, że mamy być niewolnikami Unii Europejskiej
Sytuacja dotycząca uchylenia uchwały antyimigracyjnej w Zabrzu to zobrazowanie, o co chodzi w systemie Unii Europejskiej. Mamy być niewolnikami. Mamy być w jednym państwie, gdzie będziemy peryferiami, które dostają pieniądze na samorząd. Natomiast jeśli urzędnik powie, że coś jest z sprzeczne z unijną polityką, to nie dostaniemy pieniędzy. Tak wygląda dziś samorząd – zaznaczył poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Rada Miasta Zabrze przestraszyła się możliwości utraty 120 mln zł z Unii Europejskiej i uchyliła uchwałę antyimigracyjną. Według prezydenta miasta, Kamila Żbikowskiego, dokument ten jest bez znaczenia, gdyż „nie rodzi skutków prawnych ani przed niczym nas nie chroni, bo nie zawiera przepisów ani mechanizmów blokujących jakiekolwiek ewentualne decyzje”.
– Jeden z projektów dot. środków unijnych trafił do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tam urzędnicy stwierdzili, że w Zabrzu kilka miesięcy temu została przyjęta uchwała, która mówi, że nie może powstać ośrodek dla migrantów w tym mieście, że Zabrze nie może uczestniczyć w pakcie migracyjnym. To była uchwała obywatelska (…). Teraz przy okazji konkursu, gdzie Zabrze wnioskowało o środki unijne, okazało się, że urzędnicy postawili barierę. Powiedzieli, że jeżeli jest ta uchwała, to Zabrze środków nie dostanie, bo (…) to jest uderzenie w część społeczeństwa poprzez dyskryminującą uchwałę. Zażądali zmiany uchwały. Zaszantażowali. (…) Taka sytuacja jest w różnych częściach kraju – powiedział poseł Michał Wójcik.
Kilka dni temu rada miasta Zabrze zmieniła uchwałę podjętą przed kilkoma miesiącami, która dotyczyła zakazu otwierania ośrodków dla migrantów w Zabrzu. Teraz już będzie można to robić. Zrobiono to pod wpływem szantażu rządu i urzędasów brukselskich. Wyznaczyli termin na taką…
— Michał Wójcik (@mwojcik_) March 20, 2026
Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się do osoby Kamila Żbikowskiego. Przypomniał, że prezydent Zabrza został wybrany „po referendum. Wcześniej mówił, że popiera rozwiązanie opowiadające się za brakiem ośrodków, nagle dzisiaj zmienił zdanie”.
– Mieszkańców nie dopuszcza się do głosu, a prezydent miasta mówi, że jak nie będzie tych pieniędzy, to miasto upadnie. Jak upadnie? Nie możemy iść w tym kierunku. Staliśmy się niewolnikami – zaznaczył.
Szantaż finansowy zadziałał. Sprzeciw wobec relokacji imigrantów w Zabrzu anulowany.
Mieszkańcy chcieli zabrać głos jeszcze przed głosowaniem, jednak nie zostali dopuszczeni do mównicy. Ludzie nie wytrzymali. Zaraz po ogłoszeniu wyniku w stronę prezydenta Kamila Żbikowskiego… pic.twitter.com/nuoTVJ3ScS
— tarnogorski.info (@TGtarnogorski) March 17, 2026
Były wiceminister sprawiedliwości sytuację z Zabrza odniósł do chęci zaciągnięcia przez Polskę pożyczki w ramach unijnego programu SAFE. Jak powiedział, „przekonuje się nas, że nikt nie będzie decydował o tym, na co wydajemy środki. Oczywiście, tylko przyciśnie przycisk i transza zostanie wstrzymana”.
– Nie dostaniemy wtedy pieniędzy. O to chodzi w tym systemie. Mamy być niewolnikami. Mamy być w jednym państwie, gdzie będziemy peryferiami, które dostają pieniądze na samorząd, np. na ścieżkę edukacyjną w Zabrzu. Natomiast urzędnik powie, że nie, bo to jest z sprzeczne z polityką Unii Europejskiej, wobec tego jak nie zmienimy uchwały, to nie dostaniemy pieniędzy. Tak wygląda dziś samorząd – ocenił gość Radia Maryja.
– Przez lata zgadzaliśmy się na to, że oni nazywali demokracją to, co dla nas nie było demokracją i że nazywali dyskryminacją to, co nie było dyskryminacją. Dzisiaj oni dyskryminują nas, chociaż jesteśmy zdecydowaną większością w społeczeństwie – dodał.
Rozmowę z udziałem posła Michała Wójcika można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




