D. Trump żąda pomocy sojuszników w odblokowaniu cieśniny Ormuz zablokowanej w wyniku amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem
Donald Trump oczekuje pomocy od sojuszników z NATO w odblokowaniu cieśniny Ormuz. Liczy na wysłanie w rejon konfliktu okrętów wojennych. Część sojuszników odmawia. Stanom Zjednoczonym nie pomogą m.in. Niemcy i Brytyjczycy.
Siły powietrzne Stanów Zjednoczonych i Izraela zniszczyły według słów prezydenta Trumpa około 80 proc. irańskich zdolności produkcyjnych dronów, większość floty oraz znaczną część infrastruktury rakietowej dalekiego zasięgu. Iran odpowiada atakami. Na okolice portu Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a także w pobliżu lotniska w Dubaju, spadły drony.
Teheran nadal blokuje cieśninę Ormuz. Prezydent Donald Trump zaapelował do innych państw o pilne wysłanie okrętów wojennych do cieśniny Ormuz w celu zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi.
– Domagam się, aby te kraje przybyły i chroniły swoje terytorium, ponieważ to stamtąd czerpią energię. Powinny były tam przybyć i pomóc nam w ochronie – powiedział Donald Trump.
Prezydent USA wymienił Chiny jako największego beneficjenta cieśniny Ormuz, ponieważ pozyskują 90 proc. ropy naftowej z tego regionu. Z kolei w rozmowie z „Financial Times” amerykański przywódca ostrzegł, że brak zaangażowania państw NATO w odblokowanie cieśniny może bardzo źle wpłynąć na przyszłość Sojuszu.
Donald Trump konsekwentnie twierdzi, że NATO – szczególnie Europa – nie pomaga Stanom Zjednoczonym realnie w konfliktach. Na początku stycznia tego roku prezydent USA zamieścił wpis w mediach społecznościowych.
„Wątpię, że NATO byłoby dla nas, gdybyśmy naprawdę go potrzebowali. Zawsze będziemy wspierać NATO, nawet jeśli oni nie będą wspierać nas” – napisał wówczas Donald Trump.
Na razie jednak reakcje państw NATO i współpracujących ze Stanami Zjednoczonymi na apel Donalda Trumpa są ostrożne. Wielka Brytania i Francja rozważają jedynie wsparcie rozpoznawcze i drony do wykrywania min. Grecja, Australia i Japonia oświadczyły, że nie planują wysyłać okrętów.
– Ponieważ nie poproszono nas o wysłanie okrętów eskortujących, trudno nam odpowiadać na hipotetyczne pytania. Rząd Japonii analizuje obecnie, jakie niezbędne środki należy podjąć – oznajmiła premier Japonii, Sanae Takaichi.
W Brukseli szefowa dyplomacji Unii Europejskiej, Kaja Kallas, oświadczyła, że Unia Europejska będzie rozmawiać o sposobach utrzymania otwartości cieśniny Ormuz.
– Najpierw musimy omówić, co państwa członkowskie są gotowe zrobić w cieśninie Ormuz. Trwają również dyskusje na temat ewentualnego porozumienia, gdy zacięte walki się zakończą. Oczywiście potrzeba otwarcia cieśniny Ormuz istnieje już teraz – mówiła Kaja Kallas.
Radosław Sikorski podkreślił, że Polska pozostaje solidarna z sojusznikami i rozważy formę pomocy w ramach zobowiązań NATO. Jak zaznaczył, procedura w ramach artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego nie została dotąd uruchomiona.
– Trochę niepokoi, że prezydent Trump mówi o NATO jako „oni”, jako „Europa”, a nie jako „my”. Są procedury. Z moich informacji wynika, że NATO jeszcze nie zostało uruchomione – zwrócił uwagę Radosław Sikorski.
Niemiecki minister spraw zagranicznych oświadczył, że jego kraj nie widzi roli NATO w militarnej ochronie cieśniny Ormuz i nie planuje udziału w takiej operacji. Premier Wielkiej Brytanii zapewnił, że kraj nie da się wciągnąć w wojnę na Bliskim Wschodzie, ale pracuje wraz z sojusznikami nad wiarygodnym planem przywrócenia swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz.
– Podejmiemy niezbędne działania w obronie siebie i naszych sojuszników. Nie damy się wciągnąć w szerszą wojnę. Będziemy nadal dążyć do szybkiego rozwiązania, które przywróci bezpieczeństwo i stabilność w regionie – oznajmił Keir Starmer.
Prof. Marcin Szydzisz z Uniwersytetu Wrocławskiego wskazał, że jeżeli kraje europejskie włączą się w konflikt na Bliskim Wschodzie, to najłatwiejszym sposobem pomocy Amerykanom jest wysyłanie tam dronów.
– Wysłanie dronów przez państwa unijne może nie rozwiązać sytuacji, dlatego że Iran ma drony nawodne, które są w stanie np. zniszczyć okręty – także potencjalne okręty europejskie. Ma małe łodzie, które są w stanie niszczyć tankowce, więc trzeba by było zupełnie innej formy pomocy – zwrócił uwagę ekspert.
Islamska Republika Iranu wykluczyła jakiekolwiek zawieszenie broni, a irański minister spraw zagranicznych powiedział, że Teheran nie zwrócił się o zawieszenie broni ani nie wymienił żadnych komunikatów ze Stanami Zjednoczonymi.
TV Trwam News



