Prezydenckie weto do noweli Kodeksu postępowania karnego
Rządzący chcieli znowelizować Kodeks postępowania karnego argumentując, że to wzmocnienie prawa do obrony. Przepisy okazały się jednak ukłonem w kierunku podejrzanych o ciężkie przestępstwa, zagrożone karą więzienia do lat ośmiu. Prezydent nowelę zawetował.
Rządzący chcieli ograniczyć tymczasowe aresztowania. Oznacza to, że prokuratura mogłaby o taki areszt wnioskować, jeśli czyn zagrożony będzie karą pozbawienia wolności powyżej 10 lat. Dotąd było to 8 lat.
– Miała wzmacniać prawo do obrony, ograniczać nadużywanie tymczasowego aresztowania (z którego Polska „słynęła” za rządów PiS) – napisał na platformie X minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek.
Kolejna decyzja Karola Nawrockiego i jego personelu – oczywiście pod hasłem troski o bezpieczeństwo obywateli.
To już bodaj 29 weto, tym razem do ustawy, która miała być kompleksową reformą by nieporównanie lepiej niż dotychczas chronić obywatela w postępowaniu karnym.
Miała…
— Waldemar Żurek (@w_zurek) March 14, 2026
8 lat więzienia to kara, jaka grozi m.in. podejrzanym o oszustwa na tzw. wnuczka czy policjanta. Istnieje więc obawa, że w myśl noweli Kodeksu postepowania karnego za szereg ciężkich przestępstw możnaby odpowiadać z wolnej stopy. Na to nie ma zgody prezydenta Karola Nawrockiego.
– Nowe przepisy mogłyby bowiem utrudniać prowadzenie postępowań karnych, co byłoby sprzeczne z interesem obywateli i obowiązkiem państwa do zapewnienia im bezpieczeństwa – napisał na platformie X rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz.
Prezydent RP Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu ustawy z dnia 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (nr druku sejmowego 1600).
Decyzja została podjęta z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w…
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) March 13, 2026
Decyzję prezydenta krytykuje także wiceminister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, Arkadiusz Myrcha.
– Prezydent, wetując reformę KPK, stanął w obronie komunistycznych przepisów. To w 1955 r. wprowadzono, że status „podejrzanego” zależy od formalnej decyzji prokuratora. Do tego czasu jest się „osobą podejrzaną”, bez większych praw – napisał na platformie X Arkadiusz Myrcha.
Prezydent wetując reformę KPK stanął w obronie komunistycznych przepisów.
To w 1955 r. wprowadzono, że status „podejrzanego” zależy od formalnej decyzji prokuratora. Do tego czasu jest się „osobą podejrzaną”, bez większych praw. Polecam lekturęhttps://t.co/q973RAWG2X— Arkadiusz Myrcha (@ArkadiuszMyrcha) March 13, 2026
Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, wskazał, że nowelizacja Kodeksu postępowania karnego nie była precyzyjna.
– Państwo musi gwarantować rzetelny proces, ale także chronić obywateli przed przestępczością. By to było możliwe i skuteczne, prawo karne musi być jasne oraz precyzyjne, a tego w nowelizacji zabrakło – napisał Rafał Leśkiewicz.
Prezydent RP Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu ustawy z dnia 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (nr druku sejmowego 1600).
Decyzja została podjęta z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w…
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) March 13, 2026
Nie tylko prezydent Karol Nawrocki miał zastrzeżenia do proponowanej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Krytykował ją m.in. przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, Jacek Skała. Jak wskazywał, w ustawie nie ma przepisów dla pokrzywdzonych i skracających postępowania. Wiele zapisów natomiast ułatwiłoby życie przestępcom.
TV Trwam News



