USA zawieszają sankcje na rosyjską ropę
Stany Zjednoczone ogłosiły 30-dniowe zwolnienie z sankcji dla rosyjskiej ropy naftowej. Ma to być odpowiedź na rosnący kryzys energetyczny.
Ceny energii na świecie zaczęły rosnąć po amerykańsko-izraelskich atakach na Iran. Teheran odpowiada zbrojnie oraz zablokował cieśninę Ormuz, co zakłóciło przepływ ropy naftowej i gazu ziemnego. W odpowiedzi USA po raz drugi w ciągu tygodnia ogłosiły zwolnienie rosyjskiej ropy naftowej z sankcji wprowadzonych po agresji na Ukrainie.
„Aby zwiększyć globalny zasięg istniejących dostaw, amerykański resort finansów udziela tymczasowego zezwolenia na zakup rosyjskiej ropy naftowej, która obecnie znajduje się na morzu. Ten ściśle dostosowany, krótkoterminowy środek dotyczy wyłącznie ropy już znajdującej się w tranzycie i nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskiemu rządowi” – oświadczył Scott Bessent, minister finansów USA.
Wydana licencja dotyczy surowca załadowanego na tankowce przed 12 marca i ma obowiązywać przez 30 dni. Decyzja ma objąć 100 milionów baryłek ropy. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow twierdzi, że Rosja i USA mają wspólny interes w stabilizacji rynków energii.
– W tym przypadku widzimy, że Stany Zjednoczone podejmują działania mające na celu stabilizację rynków energii. W tym względzie nasze interesy są zbieżne – podkreślił Dmitrij Pieskow.
Decyzją Amerykanów zaniepokojony jest m.in. szef Rady Europejskiej Antonio Costa. Jego zdaniem ma ona wpływ na bezpieczeństwo europejskie.
„Rosnąca presja ekonomiczna na Rosję ma decydujący wpływ na to, czy podejmie ona poważne negocjacje w sprawie sprawiedliwego i trwałego pokoju. Osłabienie sankcji zwiększa rosyjskie zasoby do prowadzenia agresywnej wojny przeciwko Ukrainie” – zaznaczył szef Rady Europejskiej.
Działania USA krytykują też m.in. Niemcy, Norwegia i Ukraina.
TV Trwam News



