Resort energii: Nie ma przesłanek do uruchamiania krajowych rezerw ropy naftowej
Na tym etapie nie ma przesłanek wskazujących na konieczność uruchamiania krajowych rezerw ropy naftowej – przekazał resort energii. Jak dodał, sytuacja na rynku paliw jest na bieżąco monitorowana, a Polska posiada zapasy przekraczające poziom wymagany przepisami.
„Sytuacja na rynku paliw jest na bieżąco monitorowana przez administrację publiczną oraz instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo energetyczne państwa. Krajowy rynek pozostaje stabilnie zaopatrzony. Polska utrzymuje również zapasy interwencyjne przekraczające poziom wymagany przepisami, co stanowi bufor bezpieczeństwa” – zapewniło Ministerstwo Energii.
Podkreśliło, że na obecnym etapie „nie ma przesłanek wskazujących na konieczność uruchamiania krajowych rezerw ropy naftowej”. Dodało, że obserwuje też działania podejmowane przez uczestników rynku paliwowego, których celem jest ograniczenie wpływu globalnych wahań cen surowców na odbiorców końcowych.
Ministerstwo zapewniło, że administracja publiczna pozostaje w stałym kontakcie z partnerami międzynarodowymi, w tym w ramach współpracy z Międzynarodową Agencją Energii, na bieżąco analizując rozwój sytuacji i „pozostając w gotowości do podjęcia adekwatnych działań, jeśli będzie tego wymagała sytuacja rynkowa”.
W środę Kraje Międzynarodowej Agencji Energetycznej jednogłośnie uzgodniły skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej. Celem tych działań jest obniżenie cen surowca, które gwałtownie wzrosły w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem. 400 mln baryłek to około jednej trzeciej rezerw rządowych posiadanych przez 32 kraje członkowskie MAE. Państwa MAE zobowiązane są do przechowywania zapasów ropy i produktów naftowych równych wielkości importu netto przez 90 dni – tak, aby rezerwa mogła być skierowana na rynek w przypadku nagłego załamania dostaw.
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział w czwartek w Sejmie, że o ile sytuacja na rynkach ropy nie będzie się stabilizowała, to rząd będzie podejmował decyzje ws. działań podatkowych, także w zakresie VAT, które obniżą ceny paliw.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną. Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła praktycznie do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego z Zatoki Perskiej, przepuszczane są głównie dostawy z Iranu. Prawie całkowite zatrzymanie ruchu spowodowało zatory w eksporcie.
PAP



