fot. https://pixabay.com/

Wysokie ceny paliw

Orlen proponuje promocyjne ceny paliw w weekendy. Zniżka, nawet 35 groszy, to mniej niż dotychczasowe podwyżki na stacjach. Premier studzi emocje tych, co liczyli na obniżkę podatków; PiS kładzie na stole projekt ustawy. Dać znać o sobie postanowił marszałek Sejmu, który wysłał regulacje na miesięczne konsultacje.

Ceny paliw rosną. Polacy to widzą, a premier Donald Tusk mówi, że Orlen działa. Spółka twierdzi, że niemal do zera zredukowała marżę detaliczną i oferuje swoim klientom promocję – od najbliższego czwartku 12 marca do 3 maja taniej ma być w weekendy.

– Każdy posiadacz aplikacji ORLEN Vitay w ramach promocji może otrzymać rabat w wysokości 35 groszy za każdy litr zatankowanego paliwa. Warunkiem jest aktywacja kuponu oraz zakupy z oferty pozapaliwowej za przynajmniej 5 zł. W przypadku samego tankowania aktywacja kuponu obniży cenę każdego litra o 20 groszy – poinformowała spółka Orlen.

Podwyżka na stacjach, względem tego co było, to nie 35 groszy, ale więcej. Dlatego kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek, kładzie na stole projekt ustawy. Regulacje zaproponowane przez PiS przewidują redukcję VAT-u i akcyzy, co ma obniżyć ceny paliw o złotówkę na litrze. Marszałek Sejmu odesłał jednak propozycję do konsultacji, które potrwają miesiąc.

Promocja na Orlenie nie załatwia problemu – podkreślił europoseł Tobiasz Bocheński.

– To jest tak, jakby skorzystać z porównania, że z powodu Mercosur zabrakło w Polsce żywności, a Orlen zorganizuje promocję na hot dogi, jak ktoś ma aplikację – mówił Tobiasz Bocheński.

Tym, co mieli nadzieję na interwencję rządu premier już odpowiedział.

– Nie będziemy robić jakichś wielkich manewrów w tej chwili. U nas jest dużo tańsze paliwo niż u sąsiadów – oznajmił Donald Tusk na konferencji prasowej.

Byli tacy, co przewidzieli te słowa.

– Ale gdzie? Zarobki niemieckie a polskie? – pytał jeden z polskich obywateli.

– Widać różnicę, jak postępował poprzedni rząd, który starał się w jakiś sposób redukować tę cenę przez redukcję VAT-u czy innych dopłat, a ten, który niestety nam nie pomaga – wskazała Polka.

Rolnicy już liczą straty, bo paliwo podrożało skokowo.

– A w tym czasie produkty rolników, takie jak np. mleko czy żywiec wołowy staniało ok. 3 zł na kilogramie – zaznaczył rolnik.

Przemysław Czarnek zauważa, że właśnie teraz ropa będzie rolnikowi najbardziej potrzebna i tłumaczy, że rolnikowi pomoże projekt ustawy przygotowany przez opozycję.

– Nie będzie jeździł w weekend i szukał stacji z jakimś bonem czy czymś jak mu proponuje dzisiaj Orlen Tuska. Tylko na każdej stacji benzynowej, gdzie zajedzie będzie miał paliwa dużo tańsze, bo państwo mu obniży podatek VAT i akcyzę na paliwa – zapowiedział prof. Przemysław Czarnek.

Według sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski blisko 70 proc. Polaków odczuwa niepokój w związku z cenami paliw na stacjach.

TV Trwam News

drukuj