fot. PAP/EPA

Iran wybrał nowego przywódcę

Po kilku dniach od śmierci ajatollaha Alego Chameneiego Iran wybrał nowego przywódcę. Nie podano jednak jego nazwiska. Wszystko wskazuje na to, że w Cieśninie Ormuz na taryfę ulgową Teheranu będą mogły liczyć Chiny.

Wyboru nowego przywódcy dokonało 88 członków Zgromadzenia Ekspertów. Zastąpi on zabitego w amerykańsko-izraelskich nalotach Alego Chameneiego. Nazwiska nie ujawniono. Izrael zapowiedział, że automatycznie nowy przywódca stanie się celem ataku. Premier Benjamin Netanjahu chce za wszelką cenę słabego Iranu.

– Nasz sukces przyniesie nie tylko usunięcie zagrożenia nuklearnego z całego świata i nie tylko pokój między Izraelem a Iranem. Przyniesie również rozszerzenie kręgu pokoju wokół nas – przekonywał premier Benjamin Netanjahu.

Ubiełej nocy Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły kolejne zmasowane ataki na Iran. Trafione zostały m.in. magazyny ropy i rafineria w Teheranie. Reżim przeprowadził odwet. Iran stwierdził, że jest w stanie walczyć jeszcze przez co najmniej pół roku. Prezydent USA, Donald Trump, odrzucił scenariusz przetrwania reżimu. Nie zgodził się, by państwem pokierował nowy ajatollah.

– Nie sądzę, żeby ktokolwiek nim został. Może ktoś, kto powie: „Poddajemy się” – powiedział prezydent Donald Trump.

Przywódca USA wyparł się, że to Stany Zjednoczone zbombardowały na początku wojny szkołę podstawową w południowym Iranie. Oskarżył o to Teheran.

– Uważamy, że to zrobił Iran. Jak wiadomo, ich amunicja jest bardzo niedokładna. Nie ma w ogóle celności, to zrobił Iran – ocenił prezydent Stanów Zjednoczonych.

Izrael prowadzi wojnę na dwóch frontach. Atakuje Liban, chcąc pozbyć się Hezbollahu. W nocy zbombardowany został Bejrut. Sytuacją na Bliskim Wschodzie zaniepokojone są Chiny. Zablokowana Cieśnina Ormuz uniemożliwia im importowanie ogromnych ilości ropy naftowej. Pekin, co absurdalne, powołał się na prawo międzynarodowe.

Uważamy, że suwerenność, bezpieczeństwo i integralność terytorialna Iranu i innych krajów regionu Zatoki Perskiej powinny być szanowane i są nienaruszalne – oświadczył minister spraw zagranicznych Chin, Wang Yi.

O pokój na Bliskim Wschodzie ponownie zaapelował papież Leon XIV.

– Zanosimy naszą pokorną modlitwę do Pana, aby ustał huk bomb, aby ucichła broń i aby otworzyła się przestrzeń dialogu, w której będzie można usłyszeć głos narodów – powiedział Leon XIV.

Kraje europejskie kontynuują ewakuację swoich obywateli z Bliskiego Wschodu. Do Polski wróciło ponad 7 tys. osób. Na poniedziałek zaplanowane są kolejne ewakuacje. Trzy samoloty zostaną skierowane do Omanu.

TV Trwam News

drukuj