Po wielu sprzecznych komunikatach ostatecznie dojdzie do ewakuacji polskich obywateli z Izraela
Ostatecznie dojdzie do ewakuacji polskich obywateli z Izraela. Ministerstwo spraw zagranicznych po wielu sprzecznych komunikatach zadeklarowało, że powroty Polaków z Ziemi Świętej rozpoczną się w ciągu kilkudziesięciu godzin i będą bezpłatne.
Pierwsze naloty izraelskiej armii na Iran miały miejsce już w czwartek w nocy. Na ataki odpowiedział Teheran, przez co Izrael zamknął swoje lotniska. To uniemożliwiło powrót wielu Polaków z tego kraju. Według wiceszefa MSZ, Władysława Teofila Bartoszewskiego, to ich problem.
– Od miesięcy mówimy o tym, żeby ludzie, którzy nie muszą koniecznie być w Izraelu, czy w Jordanii, czy na terenie Bliskiego Wschodu, tam nie jeździli. Więc jeżeli ktoś tam pojechał, to – że tak powiem – jedzie na własną odpowiedzialność – mówił wiceminister spraw zagranicznych, Władysław Bartoszewski.
To wypowiedź w duchu słów premiera Cimoszewicza, który powodzianom mówił, że mogli się ubezpieczyć – przypomina poseł PiS, Marcin Przydacz.
– My uważamy, że państwo polskie ma obowiązek pomocy swoim rodakom nawet w sytuacji, gdy w zagrożeniu znaleźli się na skutek własnej decyzji – zaznaczył poseł PiS, Marcin Przydacz.
W oficjalnym systemie MSZ Odyseusz, do którego Polacy zgłaszają swoje zagraniczne wyjazdy – w weekend pojawiła się oferta ewakuacji z Izraela, ale za pieniądze. Złożył ją polski konsul honorowy w Betlejem, który prowadzi tam biznes turystyczny. Nie poniesie za to żadnych konsekwencji – poinformowała wiceminister Henryka Mościcka-Dendys.
– Były problemy z wyjazdem z Izraela, które on odnotował i chciał udzielić wsparcia. Zapewniam państwa, że tutaj nie było złych intencji – zaznaczyła wiceminister spraw zagranicznych, Henryka Mościcka-Dendys.
Wcześniej MSZ rekomendował Polakom przebywającym w Izraelu, aby na własną rękę próbowali uciec drogą lądową lub morską. Po ostrej krytyce w niedzielę wieczorem szef Kancelarii Premiera, Jan Grabiec, napisał w mediach społecznościowych, że Polacy zostaną ewakuowani na koszt państwa. Grupa robocza w tej sprawie zebrała się jednak w MSZ dopiero w poniedziałek.
– Po prostu państwo Donalda Tuska w trakcie weekendu przestaje funkcjonować – podkreślił poseł Marcin Przydacz.
Według MSZ do ewakuacji kwalifikuje się około 200 osób przebywających tymczasowo w Izraelu. Zostaną przewiezieni drogą lądową do Jordanii i stamtąd samolotami wojskowymi wrócą do ojczyzny. Rzecznik MSZ, Paweł Wroński, ma jednak pretensje do mediów, że informują o konieczności ewakuacji rodaków.
– Informacja o tym, że możliwa jest ewakuacja, powoduje, że gwałtownie zwiększa się liczba osób, które by chciały z niej skorzystać. To też komplikuje sytuację – zawrócił uwagę Paweł Wroński.
Opozycja przypomina szybkie ewakuacje polskich obywateli z Afganistanu w 2021 roku oraz z Izraela w 2023. Dyplomaci i urzędnicy, którzy organizowali tę akcję, zostali przez nowy rząd odsunięci od swoich stanowisk. Państwo Polskie ma zobowiązania wobec swoich obywateli, jest to też element naszego wizerunku – przekonuje poseł Radosław Fogiel.
– Pokazanie, że Polska jest państwem, które się liczy, które potrafi zadbać o swoich obywateli, które nie zostawia swoich – mówił poseł PiS, Radosław Fogiel.
MSZ przeprowadzi ewakuację jedynie z Izraela. Nie obejmie Iranu, gdzie – według oficjalnych informacji – ma przebywać dziewięć polskich obywateli.
TV Trwam News



