fot. PAP/Radek Pietruszka

MSZ: Nie ma informacji o poszkodowanych polskich obywatelach w regionie Bliskiego Wschodu

Nie ma informacji o poszkodowanych polskich obywatelach w regionie Bliskiego Wschodu – przekazał w niedzielę rzecznik MSZ, Maciej Wewiór. Zaznaczył, że przebywającym w regionie Polakom MSZ rekomenduje – w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa – rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza.

W odpowiedzi na ataki USA i Izraela Iran rozpoczął w sobotę naloty na cele w Zatoce Perskiej, od Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Bahrajn, uszkadzając budynki, zakłócając funkcjonowanie lotnisk i dostawy ropy naftowej. Przeprowadził też uderzenia na cele w Izraelu.

Maciej Wewiór przekazał w niedzielę dziennikarzom, że nie ma informacji, by wśród poszkodowanych w regionie Bliskiego Wschodu byli polscy obywatele. Jak podkreślił, w obecnej sytuacji najważniejsze jest zachowanie spokoju i dbanie o własne bezpieczeństwo.

„Ponawiamy apel: nie jedź na Bliski Wschód i nie planuj podróży przez ten region do czasu stabilizacji sytuacji” – podkreślił.

„Osobom, które przebywają w regionie, rekomendujemy – w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa – rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza” – dodał.

Jak podkreślił, MSZ odnotowuje wzrost liczby rejestracji w systemie Odyseusz. Poinformował, że konsulowie RP na bieżąco aktualizują komunikaty i podejmują działania w ramach swoich kompetencji, aby zapewnić wsparcie polskim obywatelom.

„Nasze placówki pozostają w kontakcie z przewoźnikami oraz lokalnymi władzami” – zapewnił Wewiór.

Rzecznik MSZ odniósł się też do problemu Polaków, którzy utknęli na lotniskach w regionie Bliskiego Wschodu.

Przekazał, że „pasażerowie są kwaterowani w bezpiecznych miejscach”.

„Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zadeklarowały opiekę i zakwaterowanie dla wszystkich turystów, którzy utknęli na lotnisku w Dubaju z powodu zaistniałej sytuacji” – poinformował.

Utrudnienia – jak zauważył – dotyczą także osób z przesiadkami w regionie, w tym wracających z innych państw Azji.

„Apelujemy o pozostawanie w kontakcie z przewoźnikami i biurami podróży, które są zobowiązane do zapewnienia opieki oraz dalszej podróży, gdy będzie to możliwe. Prosimy również o stosowanie się do zaleceń lokalnych służb oraz monitorowanie komunikatów naszych placówek” – podkreślił.

„Przypominamy, w tej sytuacji najważniejsze są spokój i bezpieczeństwo” – dodał rzecznik MSZ.

PAP

drukuj