fot. Pixabay.com

Politycy PiS alarmują: sytuacja na rynku pracy się pogarsza

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że sytuacja na rynku pracy się pogarsza. Ich zdaniem rządzący nie podejmują skutecznych działań, żeby zatrzymać bezrobocie.

Politycy na konferencji prasowej wskazali, że od grudnia do stycznia liczba bezrobotnych wzrosła o 50 tys., co jest największym wzrostem od dawna, a wiele firm planuje na bieżący rok zwolnienia grupowe.

Posłowie wskazali, że szczególnie trudna jest sytuacja ludzi młodych, bo wskaźnik bezrobocia w tej grupie wynosi w Polsce ponad 13 proc. i jest najwyższy wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Poseł Urszula Rusecka z Prawa i Sprawiedliwości podkreśliła, że rząd zamiast podejmować realne działania ucina środki z Funduszu Pracy.

– Zapowiadane są zwolnienia grupowe w całym kraju, zamykane są zakłady pracy, a rząd tworzy działania  pozorowane. Przypomnę Państwu, że całkiem niedawno w parlamencie została zmieniona ustawa o zatrudnieniu, która miała na papierze aktywizować osoby bezrobotne. Miały być środki na staże dla młodych ludzi, miało być wsparcie dla przedsiębiorców. I co się okazuje? Otóż w budżecie na rok 2026 z Funduszu Pracy zabrano 1,5 mld złotych. Urzędy pracy alarmują, że już wyczerpały im się środki – mówiła poseł PiS.

W tym tygodniu Główny Urząd Statyczny podał dane na temat bezrobocia w styczniu bieżącego roku. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6 proc., wobec 5,7 proc. miesiąc wcześniej.

RIRM

drukuj