fot. PAP/Leszek Szymański

Pos. dr Z. Kuźmiuk: Mamy do czynienia z ponownym kryzysem także na rynku młodych pracowników. Młodzi ludzie wysyłają setki CV, na które nie ma żadnych odpowiedzi

Najbardziej dramatycznym zjawiskiem na rynku pracy jest gwałtowny wzrost bezrobocia wśród ludzi młodych do 25. roku życia. Jako Polska przeżyliśmy dwie imigracyjne fale młodych. Pierwsza z nich odbyła się w 2004 roku, kiedy przystąpiliśmy do Unii Europejskiej i otworzyły się granice. Ten exodus powtórzył się w latach 2008-2010, wtedy mieliśmy kryzys finansowy na świecie. W obydwu tych przypadkach rządziła Platforma Obywatelska. Teraz mamy do czynienia z ponownym kryzysem także na rynku młodych pracowników. Młodzi ludzie wysyłają setki CV, na które nie ma żadnych odpowiedzi – mówił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Stopa bezrobocia w styczniu 2026 roku wzrosła do 6 proc., podczas gdy jeszcze w grudniu 2025 roku wynosiła 5,7 proc. To wyraźny sygnał pogarszającej się sytuacji na rynku pracy, zwłaszcza że skok nastąpił w ciągu zaledwie jednego miesiąca i wpisuje się w niepokojący trend obserwowany już w poprzednim roku.

Na bezrobocie w Polsce składają się różne rzeczy, ale przyrost bezrobocia w styczniu jest zatrważający. W ciągu całego poprzedniego roku przyrost liczby bezrobotnych wyniósł 102 tys., a to już była bardzo duża liczba. Po raz pierwszy od wielu lat w tamtym roku mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, że bezrobocie wzrastało w miesiącach letnich. W styczniu wzrost wyniósł prawie 50 tys. To pokazuje, że sytuacja na rynku pracy dramatycznie się pogarsza. Sytuacja jest zadziwiająca, ponieważ mamy do czynienia ze wzrostem gospodarczym. Rządzący obnoszą się ze wskaźnikiem PKB, jak to idą od sukcesu do sukcesu. W rzeczywistości sytuacja na rynku pracy z miesiąca na miesiąc się pogarsza – wskazał dr Zbigniew Kuźmiuk.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy ludzi młodych. Wzrost bezrobocia w tej grupie budzi obawy o powtórkę scenariusza sprzed lat, gdy tysiące młodych Polaków decydowało się na emigrację zarobkową. Jeśli trend się utrzyma, to kraj może stanąć w obliczu kolejnej fali wyjazdów młodych ludzi za granicę.

Najbardziej dramatycznym zjawiskiem na rynku pracy jest gwałtowny wzrost bezrobocia wśród ludzi młodych do 25. roku życia. Jako Polska przeżyliśmy dwie imigracyjne fale młodych. Pierwsza z nich odbyła się w 2004 roku, kiedy przystąpiliśmy do Unii Europejskiej i otworzyły się granice. Ten exodus powtórzył się w latach 2008-2010, wtedy mieliśmy kryzys finansowy na świecie. W obydwu tych przypadkach rządziła Platforma Obywatelska. Teraz mamy do czynienia z ponownym kryzysem także na rynku młodych pracowników. Młodzi ludzie wysyłają setki CV, na które nie ma żadnych odpowiedzi. Obawiam się, że jeżeli proces trudnej sytuacji na rynku pracy się utrzyma, to niestety będziemy mieli do czynienia z kolejną falą emigracji młodych ludzi. Trzeciej fali Polska nie wytrzyma –  zauważył ekonomista.

Niepokój na rynku pracy pogłębia także rosnąca liczba zapowiadanych zwolnień grupowych. W ubiegłym roku ponad 150 firm poinformowało o takich planach, co pokazuje skalę problemu w wielu branżach.

Kolejnym problemem są zwolnienia grupowe. W zeszłym roku ponad 150 firm ogłaszało zwolnienia grupowe. Oczywiście nie zawsze jest tak, że to ostatecznie oznacza zwolnienie tej liczby ludzi, którą zakład zgłasza, bardzo często jest tak, iż zmienia warunki zatrudnienia, pogarsza je. W momencie trudnej sytuacji na rynku pracy pracownicy godzą się na to pogorszenie warunków zatrudnienia – oznajmił poseł PiS.

Całą rozmowę z dr. Zbigniewem Kuźmiukiem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj