fot. PAP/Albert Zawada

Apelacja na korzyść byłej rzecznik SG cofnięta po osobistej interwencji min. W. Żurka

Prokuratura wycofała apelację wniesioną na korzyść kpt. Anny Michalskiej, byłej rzecznik prasowej Straży Granicznej, znieważonej i obrażonej przez aktora Piotra Zelta. Jak poinformował poseł Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości, potwierdziły się jego podejrzenia, że decyzja została podjęta na najwyższym szczeblu politycznym.

Podczas ataku hybrydowego reżimów białoruskiego i rosyjskiego polegającego na nasyłaniu tłumów nielegalnych migrantów na polską granicę, aktor Piotr Zelt znieważył i obraził ówczesną rzecznik Straży Granicznej, porucznik (obecnie kapitan) Annę Michalską, nazywając ją „twarzą bestialskich standardów państwa PiS”. W 2025 r. prokuratura wycofała apelację wniesioną na korzyść oficer SG. Prawie cztery miesiące temu poseł Paweł Jabłoński z PiS zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości z zapytaniem, jak do tego doszło. Resort zwlekał z odpowiedzią.

W końcu jednak prawda wyszła na jaw – za decyzją stał sam minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny, Waldemar Żurek.

„Osobiście wydał polecenie Dariuszowi Kornelukowi (nieprawidłowo powołanemu na funkcję Prokuratora Krajowego) – a Korneluk i jego podwładni to polecenie karnie wykonali” – napisał Paweł Jabłoński na platformie X.

Polityk zaznaczył, że rządzący przekonują, iż bronią granic Polski, a jednocześnie cały czas ścigają żołnierzy i funkcjonariuszy, a w sądach podejmują wymierzone w nich działania procesowe.

„To jest po prostu ZDRADA wobec ludzi, którzy codziennie ryzykują życie i zdrowie dla naszego bezpieczeństwa. Panie Waldemarze Żurek, dlaczego tak zależało panu, żeby kapitan Michalska przegrała w sądzie? Dlaczego pan to zrobił?” – pytał poseł PiS.

radiomaryja.pl

drukuj