Neobanderowcy publikują mapę „Wielkiej Ukrainy” z zagarniętymi polskimi ziemiami. Przyklaskuje im wiceminister w rządzie Tuska – Andrzej Szeptycki, Ukrainiec z pochodzenia
Wiceminister nauki, Andrzej Szeptycki, broni banderowskiego wydawnictwa Rainshouse, które sprzedaje materiały przedstawiające polskie miasta jako część „Wielkiej Ukrainy”.
W serwisie X opublikowano grafikę flagi oferowanej w sprzedaży przez ukraińskie wydawnictwo Rainshouse, na której Przemyśl i Chełm zostały przedstawione jako część terytorium określanego mianem „Wielkiej Ukrainy”. Materiał został udostępniony przez anonimowe konto wraz z komentarzem: „Azow stworzył flagę »Wielkiej Ukrainy«, która obejmuje części Rosji oraz właściwe terytorium Polski”. Autor wpisu dodał również: „Polsko, twoi bratni sąsiedzi zza granicy chcą kawałka ciebie. Co o tym sądzisz?”.
Wpis skomentował wiceminister nauki, Andrzej Szeptycki, który w odpowiedzi napisał: „Krym jest ukraiński”. W swojej wypowiedzi nie odniósł się do przedstawienia na fladze obszarów wokół Chełma i Przemyśla jako części Ukrainy.
Opis flagi zamieszczony w sklepie wydawnictwa Rainshouse brzmi: „Flaga, która pokazuje Ukrainę w jej naturalnych granicach. Przestrzeń życiowa bezpieczeństwa i dobrobytu narodu ukraińskiego. Wykorzystano legendarne czerwono-czarne kolory, które nawiązują do UPA”. W dalszej części opisu dodano: „Ukraina jest wielka dla Ukraińców zarówno pod względem rozmiaru, jak i znaczenia. Ukraina jest supermocarstwem przyszłości, o które toczy się wojna pod sztandarami z symbolem »Idea Narodu« (ꑭ). Cel naszej walki”.
Mapa ta wyraźnie nawiązuje do różnych tzw. etnograficznych map Ukrainy wydawanych przez ukraińską emigrację głównie na początku XX wieku, a także po II wojnie światowej. „Granice Ukrainy” poprowadzono wyraźnie według wyznaczanego wówczas przez Ukraińców, w tym nacjonalistów ukraińskich, rzekomo dominującego zasięgu zasiedlenia etnicznej ludności ukraińskiej lub ukraińskojęzycznej. Zasięgi te były jednak, celowo, radykalnie wyolbrzymiane. Ich publikowanie miało charakter wybitnie propagandowy. Celem było uzasadnienie pretensji terytorialnych Ukraińców np. względem ziemi lwowskiej, ziemi przemyskiej czy Zakarpacia, kosztem Polaków czy Węgrów. Podobną mapę w 2020 roku były już szef ukraińskiej dyplomacji, Dmytro Kułeba, zaprezentował swojemu gościowi, ówczesnemu sekretarzowi stanu USA, Antony Blinkenowi.
Wydawnictwo Rainshouse rozpoczęło działalność 21 stycznia 2020 roku. Jego założycielem jest pisarz Ołeksij Reins o pseudonimie „Consul” określany jako ochotnik Sił Operacji Specjalnych AZOW, a obecnie żołnierz 3 Brygady Szturmowej Sił Zbrojnych Ukrainy. Organizacja przedstawia się jako „centrum ideologicznego wsparcia”. Na swojej stronie deklaruje: „Ściśle współpracujemy z jednostkami wojskowymi, aby wzmacniać morale i ducha psychologicznego żołnierzy na linii frontu”.
W 2023 roku Rainshouse ogłosiło „pełną integrację” wydawnictwa „Orientyr” w swoje struktury w dniu powstania odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków Ukraińskiej Powstańczej Armii. W komunikacie poinformowano: „14 października 2023 roku, w dniu powstania UPA, z przyjemnością ogłaszamy pełną integrację wydawnictwa Orientyr w strukturę RAINSHOUSE”.
To nie pierwsza neo-banderowska wypowiedź wiceministra w rządzie Donalda Tuska. Na początku lutego odniósł się do materiału na platformie X pokazującego groby poległych w wojnie z Rosją ukraińskich żołnierzy, na których obok flag Ukrainy obecne są także czerwono-czarne banderowskie flagi.
„Chwała bohaterom!” – napisał.
Kresy.pl



