
Marszałek Sejmu może ponieść konsekwencje za opóźnienie w ujawnieniu działalności w fundacji
Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty z opóźnieniem dokonał wpisu w rejestrze korzyści. Chodzi o fakt zasiadania w radzie fundacji Mariana Kubalicy. O sprawie poinformowała Rzeczpospolita.
Marszałek Sejmu odnotował tę kwestię dopiero po nagłośnieniu sprawy przez prawicowe media. Jest to naruszenie przepisów ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Spóźniony wpis może narazić Włodzimierza Czarzastego na karę regulaminową w Sejmie, czyli zwrócenie uwagi, upomnienie lub naganę, a teoretycznie nawet na odpowiedzialność karną.
Zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości, Kazimierza Smolińskiego, jest to kolejny dowód na to, że Włodzimierz Czarzasty nie powinien być druga osobą w państwie.
– Skoro Włodzimierz Czarzasty nie potrafi wyjaśnić dlaczego nie złożył ankiety bezpieczeństwa, a teraz spóźnia się z ważną informacją dotyczącą jego działalności pozaparlamentarnej czyli zasiadanie w radzie stowarzyszenia, fundacji czy jakiejś innej organizacji, to kolejny dowód na to, że jako PRL-owski towarzysz nie powinien zasiadać na tak ważnym urzędzie państwowym – oznajmił Kazimierz Smoliński.
Z sondażu IBRIS wynika, że o wschodnich kontaktach marszałka Sejmu słyszało ponad 62 proc. Polaków. Blisko 45 proc. z nich jest za ustąpieniem Włodzimierza Czarzastego z pełnionej funkcji, zaś niecałe 47 proc. uważa, że powinien pozostać na stanowisku.
RIRM


