Dojdzie do ekstradycji Z. Ziobry i M. Romanowskiego? Taką deklarację składa lider węgierskiej opozycji pod warunkiem, że wygra kwietniowe wybory
Węgierski opozycjonista grozi ekstradycją Zbigniewowi Ziobro i Marcinowi Romanowskiemu w razie objęcia władzy. W kwietniu Węgrów czekają wybory parlamentarne.
Węgry przygotowują się do kwietniowych wyborów parlamentarnych. Kampania wyborcza już nabiera tempa, a jednym z tematów stała się obecność polskich polityków: Zbigniewa Ziobro i Marcina Romanowskiego w Budapeszcie. Lider węgierskiej opozycji w ostrych słowach odniósł się do kwestii ewentualnej ekstradycji polskich polityków.
– Wydalimy ich pierwszego dnia. Myślę, że będą w drodze do Moskwy lub Mińska – zapowiedział Peter Magyar, lider węgierskiej opozycji.
Poseł PiS, Zbigniew Ziobro, odpowiedział węgierskiemu politykowi w mediach społecznościowych. Stwierdził, że jego ewentualne zwycięstwo oznacza dla Węgier koniec niezależności i oddanie suwerenności eurokratom.
„Panie Péter Magyar – to Pańskie zwycięstwo oznaczałoby dla Węgier moskiewski scenariusz: cenzura internetu, represje opozycji, koniec niezależnych sądów. Ale Bruksela nie dała rady obalić premiera Orbana, więc Węgrzy mają sieć bez lewackiej cenzury, szkoły wolne od ideologicznych szaleństw, bezpieczne ulice bez importowanych >>inżynierów<<, a nade wszystko prąd trzykrotnie tańszy niż w Polsce (…). Jednak Węgrzy są zbyt mądrzy i dumni, by powierzyć Panu władzę i oddać suwerenność, portfele oraz swoją wolność w łapy Brukseli” – napisał na platformie X Zbigniew Ziobro.
Do słów węgierskiego opozycjonisty odniósł się również Marcin Romanowski.
„Wygląda na to, że przedawkowali >>biały proszek<< wypaczonej wyobraźni” – zaznaczył Marcin Romanowski.
Pomysł ewentualnej ekstradycji skomentował poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek.
– Jego zwycięstwo oznaczałoby kurs antywęgierski na Węgrzech i służenie interesom największych państw europejskich, czyli Niemiec i Francji, Niemiec w szczególności. To dla Węgrów byłaby katastrofa – podkreślił prof. Przemysław Czarnek, poseł PiS.
Unia Europejska nie może pogodzić się z faktem, że Węgry nie zgadzają się na nielegalnych migrantów czy politykę klimatyczną. Zdaniem posła PiS, Dariusza Stefaniuka, promowanie węgierskiego opozycjonisty to świadome działanie europejskich polityków, którym nie po drodze jest z Wiktorem Orbanem.
– Politycy, którzy mówią twardo, mocno, że Europa ma mieć swoje korzenie, że Europa ma mieć swoją tożsamość. To się nie podoba rządowi brukselskiemu, ale myślę, że dzisiaj Europejczycy, widząc skutki polityki europejskiej, którą wprowadzała pani kanclerz Merkel, obudzili się i chcą innej Europy. Europy ojczyzn, Europy prawicowej, Europy konserwatywnej – skomentował Dariusz Stefaniuk poseł PiS.
Wybory na Węgrzech zaplanowano na 12 kwietnia tego roku.
TV Trwam News



