Min. B. Kempa: Rządzący chcieliby widzieć pana ministra Z. Ziobrę prowadzonego w kajdankach zespolonych, żeby zaspokoić dość prymitywne żądze swojego elektoratu
Wszyscy ci, do których kieszeni nie wpłynęły miliardy, jakie wpłynęły do budżetu państwa tylko dlatego, że pan minister Ziobro przygotował rozwiązania i ministerstwo przeprowadziło przez parlament – czyli podniesienie kar do 25 lat pozbawienia wolności wszelkim przestępcom VAT-owskim – dzisiaj oni się mszczą i mają plastycznych ludzi w tym zakresie. To będzie trwało tak długo, jak długo będą rządzić. Oni (rządzący – red.) chcieliby widzieć pana ministra prowadzonego w kajdankach zespolonych. Powtarzaliby to milion razy w różnych mediach, żeby zaspokoić wreszcie dość prymitywne żądze swojego elektoratu. Zawsze wtedy, kiedy nie ma się nic solidnego do zaoferowania swojemu elektoratowi, zapewnia się igrzyska. Nie ma chleba, to trzeba zapewnić igrzyska – mówiła Beata Kempa, doradca prezydenta RP, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Koalicja Obywatelska przygotowała projekt ustawy, która ma objąć szczególną ochroną flagę Unii Europejskiej. Za jej znieważenie mają być nakładane wysokie kary.
– To propozycja dość kuriozalna. Szanujmy się wszyscy, jednak wyróżnianie jednego z symboli do takiego stopnia, że jakiś szczególny rodzaj kary czy może wyższe kary mają dotyczyć wszystkich tych, którzy ewentualnie znieważają, w taki, a nie inny sposób traktują tę flagę, uważam za mało zasadne. Gdy zobaczymy, jak została potraktowana flaga Polski – a nie powinna być – przez samego ministra sportu podczas uroczystości otwarcia Igrzysk Olimpijskich, co zostało jeszcze pokazane w internecie, to jest zniewaga. Nie wolno posługiwać się, zawieszać czy w jakiś sposób eksponować flagi Polski, która jest nienależycie do tego przygotowana, czyli jest niewyprasowana, brudna, w jakiś określony sposób poszargana. Tutaj mówi się o fladze Unii Europejskiej. To jest bardziej emanacja tego, że „ekipa 13 grudnia”, nie patrząc na to, że są miliony bardzo ważnych problemów do rozwiązania, że jest sto konkretów, ma temat zastępczy – oceniła Beata Kempa.
Zdaniem byłej europoseł, jeśli wspomniane przepisy weszłyby w życie, to mogą stanowić możliwość do wprowadzenia szczególnej ochrony dla innych niepolskich symboli.
– Jeśli w ogóle przepisy weszłyby w życie, to oczywiście jest to groźne, dlatego że w ten sposób tylnymi drzwiami wprowadza się rozwiązania, które mają hołubić wszelkie inne symbole, jakie są poza Polską. A te polskie zostają w takim dość – delikatnie mówiąc – głębokim poważaniu przez tę władzę. To jest symbol tejże władzy – wszelkie zaostrzanie kar, które wiąże się z kolejną propozycją mówiącą o mowie nienawiści, wszystkie rozwiązania genderowe, ideologiczne. (…) Przede wszystkim powinniśmy zadbać o nasz polski interes i może powstrzymywać się od tego, co było (…) wcześniej do 2024 roku, kiedy – chcąc obalić rządy Zjednoczonej Prawicy – na wyścigi panie i panowie donosili w sposób (…) bardzo niezgodny ze stanem faktycznym na Polskę. (…) To była ewidentna operacja polityczna. Dzisiaj mamy już kolejne dowody na to, w jaki sposób również tego typu procedery były finansowane z zewnątrz, więc to wszystko nam się układa w pewną całość interwencji – zwracała uwagę doradca prezydenta RP.
W ubiegłym tygodniu Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa podjął decyzję o areszcie na okres trzech miesięcy dla Zbigniewa Ziobry. Prokuratura wydała też postanowienie o poszukiwaniu polityka listem gończym. Obrona posła domaga się rozstrzygnięcia wątpliwości dotyczących wykonania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości oraz wstrzymania jego realizacji. Beata Kempa podczas audycji nie miała wątpliwości, że jest to polityczna zemsta.
– To nie jest tylko „wojna Żurek kontra pan minister Ziobro”, to jest „wojna Nowak kontra pan minister Ziobro”, to jest „wojna Donald Tusk kontra pan minister Ziobro” i to jest „wojna Roman Giertych kontra pan minister Ziobro”. (…) Wszyscy ci, do których kieszeni nie wpłynęły miliardy, jakie wpłynęły do budżetu państwa tylko dlatego, że pan minister Ziobro przygotował rozwiązania i ministerstwo przeprowadziło przez parlament – czyli podniesienie kar do 25 lat pozbawienia wolności wszelkim przestępcom VAT-owskim – (…) dzisiaj oni się mszczą i mają plastycznych ludzi w tym zakresie. (…) To będzie trwało tak długo, jak długo będą rządzić. (…) Nie mają żadnego pomysłu, w kraju wszystko się sypie. Już pomijam kondycję budżetu państwa, bo sami do tego doprowadzili, ale przede wszystkim kwestia ochrony zdrowia, tak bliska wszystkim nam. Kwestia skandalicznego traktowania kobiet w ciąży, które mają urodzić za chwilę dziecko i tak naprawdę nie wiedzą, gdzie będą mogły to swoje kochane, wyczekiwane dziecko urodzić. To jest skandal. Oni to wszystko pomijają, mają za nic ludzi. Natomiast ich interesują igrzyska, bo to jest temat zastępczy dla ich elektoratu – stwierdziła była europoseł.
Doradca prezydenta dodała, że tego typu działania obecnie rządzącej ekipy Donalda Tuska będą eskalowały, ponieważ tym „karmi się” część ich elektoratu.
– Ci, którzy mają trochę oleju w głowie, jednak czują się już zażenowani tym spektaklem. To jest próba utrzymania tego żelaznego elektoratu. Powtarzam: to będzie tak długo trwało, jak ta władza będzie rządzić. A to, że mają w tej chwili „sojusz stołków” i mają już strach w oczach przed odpowiedzialnością, to jest ewidentne. Będą rządzić jeszcze przez następne półtora roku i będzie tego typu polowanie, nie tylko na pana ministra Ziobrę. To jest dla nich najbardziej spektakularne. Oni by chcieli widzieć pana ministra prowadzonego w kajdankach zespolonych. Powtarzaliby to milion razy w różnych mediach, żeby zaspokoić wreszcie dość prymitywne żądze swojego elektoratu. (…) Zawsze wtedy, kiedy nie ma się nic solidnego do zaoferowania swojemu elektoratowi, zapewnia się igrzyska. Nie ma chleba, to trzeba zapewnić igrzyska – podkreśliła gość audycji.
Całą rozmowę z Beatą Kempą można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




