Ekstraklasa. Triumf Górnika w derbach, wzmocniony Widzew nie dał rady Jagiellonii, wpadka Lecha
W sobotnich meczach 19. kolejki Ekstraklasy zobaczyliśmy w akcji m.in. wicelidera z Zabrza, dwóch pucharowiczów oraz króla zimowych transferów w polskiej lidze – Widzew Łódź. Trzy punkty dopisał Górnik, który pokonał Piasta Gliwice w meczu derbowym oraz Jagiellonia Białystok, która na wyjeździe wygrała z Widzewem. Swoich kibiców rozczarował poznański Lech, który uległ na własnym stadionie Lechii Gdańsk.
Sobotnie granie w Ekstraklasie rozpoczęło się od derbów Śląska, w których to Górnik Zabrze na swoim stadionie podejmował Piasta Gliwice. Zabrzanie po jesieni zajmowali drugie miejsce w lidze, natomiast Piast znajdował się tuż nad strefą spadkową, jednak dystans punktowy pomiędzy tymi drużynami wynosił zaledwie 10 oczek.
Gospodarze weszli w to spotkanie z dużym zaangażowaniem. Dużo pracy miał bramkarz Gliwiczan, który bronił strzały m.in. Jarosława Kubickiego czy Maksyma Chłania. W 23. minucie do bramki strzeżonej przez Frantiska Placha głową trafił Rafał Janicki, jednak radość kibiców w Zabrzu okazała się przedwczesna, gdyż defensor w momencie dośrodkowania od kolegi z zespołu znajdował się na spalonym. Goście przetrzymali napór rywali i skutecznie odpowiedzieli w 25. minucie. Leandro Sanca zacentrował z prawej strony boiska wprost do Quentina Boisgarda, który „szczupakiem” umieścił piłkę w siatce Górnika. Zabrzanie po stracie gola nie poprzestawali w atakach, co przeniosło pozytywny efekt w 41 minucie. Plach odbił futbolówkę po strzale Brandona Dominguesa, jednak wobec dobitki Erika Janzy był już bezradny.
Gospodarze nie zwolnili tempa po przerwie. W 49. minucie Kubicki z lewej strony boiska zagrał płasko wzdłuż pola karnego, a Chłań uprzedził obrońcę i uderzeniem lewą nogą wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W ostatnich minutach szansę na trafienie wyrównujące miał Piast, jednak po główce Jorge Felixa piłka odbiła się od poprzeczki i nie znalazła drogi do bramki. Zabrzanie utrzymali korzystny wynik i przynajmniej przez kilkadziesiąt godzin będą mogli cieszyć się z pozycji lidera Ekstraklasy.
️ „Walcz do końca, nie poddawaj się!”#GÓRPIA 2:1 pic.twitter.com/uPKzucaldQ
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) January 31, 2026
***
W Łodzi miejscowy Widzew – który zimę spędził tuż nad strefą spadkową, a zimą wydał duże kwoty na transfery – podejmował Jagiellonię Białystok, która w tym okienku transferowym sprzedała do FC Porto Oskara Pietuszewskiego. W wyjściowym składzie Widzewa kibice mogli zobaczyć kilku nowych piłkarzy, m.in. Bartłomieja Drągowskiego, Christophera Chenga, Osmana Bukariego czy Lukasa Leragera.
Przez pierwsze pół godziny na boisku nie działo się zbyt wiele. Pierwszy cios w tym starciu wyprowadziła Jagiellonia w 38. minucie gry. Bartłomiej Wdowik z lewej strony boiska zagrał w pole karne do Jesusa Imaza, Hiszpan zagrał piłkę piętą do Bartosza Mazurka, a ten mimo ataków obrońcy z kilku metrów pokonał Drągowskiego, choć wydaje się, że golkiper Łodzian w tej sytuacji mógł interweniować skuteczniej. Chwilę później goście mieli kolejną okazję na gola, jednak po indywidualnej akcji Afimico Pululu uderzył w boczną siatkę.
Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania po kontrakcie z rywalem w polu karnym upadł Pululu. Początkowo arbiter nie dopatrzył się przewinienia, jednak po analizie VAR podyktował rzut karny dla Jagi, który pewnie wykorzystał sam poszkodowany. W 80. minucie goście z Podlasia zdobyli trzecią bramkę. W szesnastce Widzewa doszło do sporego zamieszkania, defensorzy nie potrafili wybić futbolówki, którą przejął Norbert Wojtuszek i strzałem lewą nogą w dalszy róg pokonał Drągowskiego. Łodzian w tym spotkaniu stać było tylko na trafienie honorowe. Jego autorem był Sebastian Bergier, który w 89. minucie wykorzystał rzut karny po faulu Wojtuszka na Mariuszu Fornalczyku. Dzięki tej wygranej Białostoczanie nadal plasują się na ligowym podium, natomiast Widzew pozostaje niebezpiecznie blisko strefy spadkowej.
Miało być tak pięknie… I było pięknie, ale dla @Jagiellonia1920 #WIDJAG 1:3 pic.twitter.com/CwkubPQwyF
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) January 31, 2026
***
W Poznaniu inny z polskich pucharowiczów – Lech – podejmował Lechię, która rundę jesienną kończyła w dolnej części tabeli, z minimalną przewagą nad strefą spadkową. Gdańszczanie zaskoczyli rywali już w 2. minucie. Camilo Mena minął jednego z Lechitów z prawej strony boiska, zbiegł do środka i zagrał do Tomasza Neugebauera, a ten uderzył niezbyt mocno, ale bardzo precyzyjnie lewą nogą z linii pola karnego i w ten sposób dał swojej drużynie prowadzenie. W kolejnych minutach Lechia miała następne szanse, jednak ich nie wykorzystała. Gospodarze jakiś konkret zaprezentowali dopiero w 27. minucie. Leo Bengtsson zagrał w pole karne do wbiegającego Aliego Gholizadeha, pierwszy strzał Irańczyka został zablokowany, jednak dobitka znalazła już drogę do bramki Gdańszczan. Przed przerwą obie drużyny miały jeszcze swoje okazje na gola, ale Mena trafił w poprzeczkę, zaś z uderzeniem Mikaela Ishaka z kilkunastu metrów poradził sobie bramkarz rywali.
Po zmianie stron ponownie zaskoczyli goście. Mena zagrał z prawej strony boiska w pole karne Kolejorza, a piłkę do własnej bramki skierował usiłujący ją wybić Antonio Milić. To jednak nie koniec błędów piłkarzy Lecha. Kilkadziesiąt sekund później po stracie Mateusza Skrzypczaka Aleksandar Ćirković przebiegł z futbolówką ok. 30 metrów, po czym zagrał w pole karne do Tomasa Bobcka, a ten, mimo ostrego kąta, strzałem w długi róg pokonał Bartosza Mrozka. Było to 14 trafienie Słowaka w bieżącym sezonie Ekstraklasy. Lech próbował odwrócić losy tego spotkania, jednak nie miał pomysłu na sforsowanie defensywy ekipy z Trójmiasta. Lechia po wygranej w Poznaniu wskoczyła na 10. miejsce w ligowej tabeli.
40 strzałów i 4 gole! To był prawdziwy #LPOLGD 1:3 pic.twitter.com/30NbzYzIZS
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 1, 2026
***
Wyniki sobotnich spotkań 19 kolejki Ekstraklasy:
Górnik Zabrze – Piast Gliwice 2:1 (1:1)
Erik Janza 41′, Maksym Chłań 50′ – Quentin Boisgard 25′
Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok 1:3 (0:1)
Sebastian Bergier (k.) 89′ – Bartosz Mazurek 38′, Afimico Pululu (k.) 54′, Norbert Wojtuszek 80′
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1:3 (1:1)
Ali Gholizadeh 27′ – Tomasz Neugebauer 2′, Antonio Milić (s.) 47′, Tomas Bobcek 55′
Bramkowa sobota ❤️ pic.twitter.com/hGzJK3OBfY
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) January 31, 2026
Sport.RIRM



