B. Kownacki: europejska armia mogłaby zaszkodzić Polsce
Politycy PiS zwracają uwagę na zagrożenia związane z ewentualną budową europejskich sił zbrojnych. Wskazują, że mogłoby to doprowadzić m.in. do wypchnięcia Stanów Zjednoczonych z Europy.
Unia Europejska nie posiada własnej armii, jednak od lat toczy się dyskusja na temat jej potencjalnego powołania. W ubiegłym miesiącu temat powrócił za sprawą unijnego komisarza ds. obrony. Andrius Kubilius zasugerował, że Europa mogłaby stworzyć „europejską siłę militarną” liczącą 100 tys. żołnierzy.
Przeciwnikiem powołania wspólnej armii jest były wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki. Poseł zwrócił uwagę w programie Rozmowy Niedokończone na antenie TV Trwam, że takie siły nie byłyby skuteczne, nie odstraszyłyby potencjalnych agresorów, a wręcz mogłyby zaszkodzić bezpieczeństwu Polski.
– Po pierwsze, one by nie powstały. Po drugie, doprowadziłyby do wypchnięcia Stanów Zjednoczonych z Europy, pod płaszczykiem, że one powstają, że będą i że my, Amerykanów i Donalda Trumpa nie potrzebujemy. Po trzecie, jakiekolwiek już by były – i to już moje doświadczenie stricte polityczne, nie takie związane z bezpieczeństwem – to one by służyły tylko jednemu, żeby takie państwa jak Polska za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości nie mogły podskoczyć – zauważa pos. Bartosz Kownacki.
W ubiegłym tygodniu wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski pytany był o pomysł utworzenia armii europejskiej. Jak przyznał, mówienie o federalnej armii UE jest nierealistyczne, ponieważ nie dojdzie do połączenia armii narodowych. Jednocześnie opowiedział się za stworzeniem „legionu europejskiego” – na początek oddziału w sile brygady.
RIRM



