fot. PAP/EPA

Nasilają się niepokoje w USA w związku z deportacją nielegalnych migrantów

Coraz niebezpieczniej na ulicach Minneapolis w Stanach Zjednoczonych. Lewackie bojówki walczą ze służbami, żądając wstrzymania deportacji nielegalnych migrantów. Sytuację zaognia zastrzelenie przez agentów federalnych dwójki uczestników lewicowych protestów.

Amerykańska lewica coraz bardziej brutalizuje protesty przeciwko polityce antymigracyjnej Donalda Trumpa. Kolejnym powodem do zaostrzenia sytuacji stało się zastrzelenie w Minneapolis jednego z manifestantów przez agentów służb migracyjnych. 37-letni mężczyzna miał ze sobą na proteście broń. Natomiast 7 stycznia funkcjonariusze Służby ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł zastrzelili 37-letnią agresywną aktywistkę, co też zostało wykorzystane przeciw administracji Trumpa i samym agentom migracyjnym. Prezydent USA na platformie Truth Social bronił działań swojej administracji zmierzających do ograniczenia imigracji.

„Tymczasem demokratyczne miasta i stany-sanktuaria odmawiają współpracy z ICE (Urząd Celno-Imigracyjny – red.) i w rzeczywistości zachęcają lewicowych agitatorów do bezprawnego utrudniania operacji aresztowania najgorszych z najgorszych ludzi! Robiąc to, Demokraci stawiają nielegalnych imigrantów i przestępców ponad płacącymi podatki, przestrzegającymi prawa obywatelami i stworzyli niebezpieczne okoliczności dla wszystkich zaangażowanych” – napisał prezydent Donald Trump.

Minneapolis w stanie Minnesota to centrum zamieszek przeciw polityce migracyjnej rządu. Od 1960 roku rządzą tam Demokraci. Jest to stan, którego władze w ostatnich latach zapraszały nielegalnych migrantów, głównie z Somalii.

Gubernator Minnesoty, Tim Walz, zaapelował do administracji prezydenta Trumpa o wycofanie agentów federalnych z ulic stanu Minnesota.

– Wierzymy w prawo i porządek w tym stanie. Wierzymy w pokój i wierzymy, że Donald Trump musi wycofać 3 tys. niewyszkolonych agentów z Minnesoty, zanim zabiją kolejną osobę – powiedział Tim Walz.

Tymczasem Donald Trump wysłał do Minneapolis pełnomocnika ds. polityki imigracyjnej nazywanego „carem od granicy”, Toma Homana. To on jest głównym autorem polityki deportacyjnej prowadzonej przez amerykański rząd.

Kontynuację działań przeciwko nielegalnym imigrantom zapowiada dowódca Straży Granicznej USA, Greg Bovino, który – obok Kristi Noem, sekretarz ds. bezpieczeństwa wewnętrznego – jest za odsyłaniem nie tylko nielegalnych imigrantów skazanych za przestępstwa, ale wszystkich, którzy nie mają zgody na pobyt w Stanach Zjednoczonych.

– Nasza misja imigracyjna trwa nadal, bez przeszkód, w Minneapolis, pomimo tragedii, której można było zapobiec, gdyby ludzie podjęli lepsze decyzje: politycy, dziennikarze, potencjalni anarchiści i uczestnicy zamieszek – przekonywał Greg Bovino.

Protesty, które trwają w Minneapolis oraz innych miastach, są organizowane przez ruchy lewicowe i grupy powiązane z Black Lives Matter.

– Połączenia pomiędzy grupami, które powstały w ramach protestów wcześniejszych, związanych ze śmiercią George’a Floyda w ramach ruchu Black Lives Matter, są takim elementem, który na pewno przyspiesza organizację – wskazał Marcin Krzyżanowski, politolog.

Administracja amerykańska w internecie publikuje zdjęcia 10 tys. przestępców, nielegalnych migrantów, którzy mają być deportowani.

TV Trwam News

drukuj