Pos. P. Kaleta: Mamy systemy dronowe, które powinny nas zabezpieczyć, ale leżą na półkach i są niewykorzystywane. Czy może być większy skandal?
Następuje zmiana rządów i w tej chwili słyszymy już o kwestiach, które nas bardzo niepokoją. To znaczy, że pewne umowy są wymawiane, kontrakty są okrajane, czy dochodzi do takiej sytuacji, że po prostu w ogóle jest zagrożona dostawa sprzętu, który już został zamówiony. I to są te rzeczy, które politycznie mogą nas niepokoić. One muszą nas niepokoić, bo przecież chodzi o bezpieczeństwo naszej ojczyzny. Polska armia musi być liczna, musi być wyszkolona i musi być w stanie gotowości. Musimy przewidywać działanie ludzi szalonych. Mamy systemy dronowe, które powinny nas zabezpieczyć, ale leżą na półkach i są niewykorzystywane. Czy może być większy skandal? – akcentował Piotr Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Sztab Generalny Wojska Polskiego zapowiedział, że rozpoczyna wdrażanie Programu Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025-2039. Zgodnie z założeniami dokumentu do 2039 roku polska armia ma liczyć 300 tysięcy żołnierzy w czynnej służbie wojskowej oraz 200 tysięcy w ramach aktywnej rezerwy oraz rezerwy wysokiej gotowości.
Nowy Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP wyznacza kierunki transformacji Wojska Polskiego
Trwa wdrażanie Programu Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025–2039 – strategicznego dokumentu wyznaczającego kierunki transformacji Wojska Polskiego na najbliższe 15 lat.
Jedną ze zmian jest… pic.twitter.com/homh90XFVL
— Sztab Generalny WP (@SztabGenWP) January 16, 2026
– Jeżeli rozmawiamy o pewnych wrażliwych sprawach, które powinny być objęte klauzulą dyskretności albo niejawności, to rzeczywiście musimy mieć z tyłu głowy pewną dyskrecję. Niemniej jednak trzeba powiedzieć o jednej rzeczy i rozdzielić dwie sprawy, które się na siebie nakładają. To jest kwestia kontroli cywilnej nad polską armią i kwestia funkcjonowania samej armii w ramach tego wszystkiego, co właśnie polską armię stanowi, czyli wyszkolenia polskiego żołnierza, liczebności polskiej armii, uzbrojenia. (…) Sami wojskowi powiedzieli, jaki sprzęt jest im w tej chwili najbardziej potrzebny, które z obszarów funkcjonowania polskiej armii wymagają szczególnego, konkretnego i dobrego dofinansowania. (…) Politycy powinni jak najmniej do tej sprawy się mieszać. (…) Natomiast trzeba było wyszukać najlepszy sprzęt na świecie, znaleźć pozwolenie, (…) aby on mógł trafić do naszej ojczyzny i wreszcie go po prostu zakupić. I to była rola, która jest rolą polityczną – tłumaczył Piotr Kaleta.
Zdaniem gościa „Aktualności dnia” obecnie rządzący naruszają granicę funkcjonowania polskiej armii, realizując działania polityczne.
– Następuje zmiana rządów i w tej chwili słyszymy już o kwestiach, które nas bardzo niepokoją. To znaczy, że pewne umowy są wymawiane, kontrakty są okrajane czy dochodzi do takiej sytuacji, że po prostu w ogóle jest zagrożona dostawa sprzętu, który już został zamówiony. I to są te rzeczy, które politycznie mogą nas niepokoić. One muszą nas niepokoić, bo przecież chodzi o bezpieczeństwo naszej ojczyzny. I tu właśnie mamy zderzenie tych dwóch rzeczy – funkcjonowania polskiej armii i tego wszystkiego, co znajduje się wokół niej, czyli właśnie działania politycznego. Tak, polska armia musi być liczna, musi być wyszkolona i musi być w stanie gotowości. Nie permanentnej, ale przede wszystkim gotowości, która przeniesie doświadczenie z tego wszystkiego, co również miało i ma nadal miejsce na Ukrainie. Musimy przewidywać działanie ludzi szalonych – podkreślał poseł PiS.
Polityk zauważył, że obecnie wojsko powinno skupić się na aktywności powietrznej, a także na podnoszeniu morale żołnierzy.
– Jest nam potrzebna aktywność powietrzna – ofensywna i defensywna. Jeśli chodzi o defensywną aktywność, to widzimy, że tutaj bardzo dużo rzeczy przed nami. W zasadzie tu się nic nie dzieje. Wlatywanie balonów, które mamy w tej chwili, jest czymś absolutnie fatalnym i czymś niemogącym się wydarzyć. Musimy z tego wyciągać wnioski. Mamy systemy dronowe, które powinny nas zabezpieczyć, ale leżą na półkach i są niewykorzystywane. Czy może być większy skandal? No nie. I jeszcze bardzo ważny element, który był wprowadzony za czasów ministra Antoniego Macierewicza. To jest podnoszenie morale w naszej armii. Podnoszenie funkcjonowania, że walczymy za naszą umiłowaną Ojczyznę – zwracał uwagę gość Radia Maryja.
Piotr Kaleta dodał, że w razie ewentualnego wybuchu wojny każda para rąk będzie konieczna, by bronić kraju. Wspomniał przy tym o konieczności przeszkolenia także Ochotniczych Straży Pożarnych.
– Jeżeli naprawdę wróg by wszedł, to nie jest coś takiego, że to pięćset tysięcy żołnierzy walczy za Ojczyznę. Cały naród podejmuje wysiłek, żeby naszą Ojczyznę obronić. Wtedy chyba rzecz jest absolutnie oczywista – każda ilość, każda para rąk jest potrzebna. (…) Zwróćmy też uwagę na pewną formację, która – w moim najgłębszym przekonaniu – jest niewykorzystana, a jest nieodzowna. To są nasi wspaniali strażacy ochotnicy. Jeżeli byśmy spojrzeli na to, że także ci ludzie mogliby mieć pewne ukierunkowania wojskowe, przejść najbardziej proste szkolenia operacyjne, szkolenia wojskowe, oni mogliby stać się niezwykle potężną siłą, która też będzie nam potrzebna. Chociażby w kwestiach zabezpieczeniowych, logistycznych i także typowo defensywnych, jeśli chodzi o działanie na zapleczu frontu – wskazywał polityk.
Całą rozmowę z pos. Piotrem Kaletą można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



