fot. PAP/Radek Pietruszka

Rząd zajmie się m.in. projektem częściowo wygaszającym ustawę o pomocy Ukraińcom

Rząd zajmie się we wtorek m.in. projektem częściowo wygaszającym ustawę o pomocy Ukraińcom, ograniczone mają być np. świadczenia socjalne, lecz najważniejsze narzędzia z 2022 r. przejdą do ustawy o pomocy cudzoziemcom. Ministrowie rozpatrzą też projekt ws. dopłat dla rolników na ochronę torfowisk.

Projekt ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa ma wprowadzić wspólny system ochrony czasowej dla wszystkich cudzoziemców. Tzw. ustawa pomocowa obowiązująca od 2022 r. stworzyła osobny system prawny upraszczający zasady pobytu, pracy, świadczeń, czy edukacji dla uchodźców wojennych z Ukrainy.

Część rozwiązań ma zostać zachowana i przeniesiona do ustawy o ochronie cudzoziemców. Chodzi m.in. o PESEL UKR, który pozostanie sposobem potwierdzania legalnego pobytu, zastąpienie papierowego zaświadczenia wydawanego przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców elektroniczną kartą DIIA, a także możliwość potwierdzania tożsamości i pobytu przez aplikację mObywatel.

Projektowane przepisy zakładają jednocześnie przedłużenie legalności pobytu osób uciekających przed wojną oraz obywateli Ukrainy, których dokumenty pobytowe były przedłużane w związku z wojną. Rozwiązanie to umożliwi im w okresie do 4 marca 2027 r. złożenie wniosku o legalny pobyt.

Istotną zmianą jest dodanie regulacji, że niezłożenie wniosku o PESEL UKR w terminie 14 dni od dnia wjazdu powoduje, iż ochrona czasowa wygaśnie. Niedokonanie rejestracji po wjeździe będzie traktowane jako dorozumiana rezygnacja z ochrony czasowej.

Ograniczone mają zostać świadczenia socjalne, oferowane przez Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców. Opieka zdrowotna będzie udzielana jedynie małoletnim, osobom pracującym lub zamieszkującym ośrodki zbiorowego zakwaterowania, zaś osoby niepracujące będą podlegały opiece medycznej w takim zakresie, jak inni niepracujący cudzoziemcy przebywający na terenie Polski.

PAP

drukuj